Nie tylko w Barcelonie są wątpliwości co do stanu zdrowia liderów zespołu przed Klasykiem. Pewne problemy miał również ostatnio Jude Bellingham, który nie trenował dziś z drużyną.
Anglik na minutę przed końcem regulaminowego czasu gry spotkania z Bragą musiał opuścić boisko ze względu na dolegliwości mięśnia przywodziciela. Od tego czasu Bellingham miał się regenerować. Carlo Ancelotti przyznał jednak, że nic szczególnego się nie stało, a zawodnik ma się dobrze, tylko jest trochę przeciążony. Włoch był przekonany, że występ 20-latka w Klasyku nie jest zagrożony.
Pewne wątpliwości mogły pojawić się dziś, ponieważ Bellingham nie trenował dziś z drużyną i pracował jedynie na siłowni. Media uspokajają jednak, że pomocnik wróci jutro do pracy z zespołem na pełnych obrotach. Sam Bellingham w wywiadzie dla TVE przyznał wprost, że będzie gotowy na Klasyk. O znaczeniu Anglika dla Realu nikogo nie trzeba przekonywać. 20-latek strzelił 11 z 27 goli zdobytych przez Los Blancos w tym sezonie.
W spotkaniu z Barceloną nie zagrają oczywiście poważnie kontuzjowani Thibaut Courtois i Eder Militão. Wygląda na to, że do osłabień Realu w Klasyku trzeba będzie też wliczyć brak Ardy Gülera i Daniego Ceballosa, którzy nadal się leczą.
Komentarze (18)