Girona pokonała dziś na wyjdzie Rayo Vallecano 2:1, co oznacza, że spędzi najbliższe dwa tygodnie przeznaczone na mecze reprezentacji na pozycji lidera. Z kolei Real Madryt zagra dziś o 21:00 na Bernabéu z Valencią bez swojego lidera Jude'a Bellinghama.
Girona odniosła dziś już szóste wyjazdowe i piąte ogólnie zwycięstwo z rzędu w LaLidze. Ofiarą drużyny Míchela tym razem zostało Rayo Vallecano. Zespół z Katalonii wygrał na Estadio de Vallecas 2:1 po golach Dovbyka i Savio. Dla gospodarzy gola strzelił już w 5. minucie meczu Álvaro García, który nie zagra 25 listopada z FC Barceloną z powodu zawieszenia za nadmiar żółtych kartek.
Eric García rozegrał kolejne bardzo dobre 90 minut, a Pablo Torre już w trzecim meczu z rzędu nie podniósł się z ławki rezerwowych.
Tym samym Girona pozostaje na pozycji lidera i będzie patrzyła na rywali z góry przez najbliższe dwa tygodnie. Po tej kolejce zaczyna się bowiem przerwa na mecze reprezentacji. Zespół Míchela ma na koncie już 34 punkty. Real Madryt, Barcelona i Atlético, które dopiero rozegrają swoje mecze w 13. kolejce mają kolejno: 29, 27 i 25 oczek.
Dziś o 21:00 Real Madryt postara się dotrzymać kroku liderowi z Katalonii... bez swojego lidera Jude'a Bellinghama, który ma wypaść z gry na ok. 2 tygodnie z powodu zwichnięcia barku, którego doznał w meczu z Rayo Vallecano. Królewscy zagrają dziś na Bernabéu z Valencią.
Komentarze (14)