Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty dzisiejszego spotkania z Rayo Vallecano zdaniem Redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: Powrót own-goala do dobrej formy strzeleckiej
Florian Lejeune skutecznie wykończył akcję Iñigo Martíneza z Alejandro Balde, dzięki czemu Barcelona wywalczyła remis. Co prawda, gdyby nie wejście obrońcy Rayo, piłka trafiłaby zapewne do Lewandowskiego, ale nie wiemy, czy Polak zdołałby wykazać się podobną skutecznością do Francuza, tak więc jesteśmy wdzięczni. Drugim pozytywem jest to, że mecz skończył się o dość wczesnej porze, dzięki czemu kibic Barcelony może jeszcze wykorzystać sobotę i odstresować się po wyczynach zespołu Xaviego.
Najgorsze: regres
Najgorszy nie jest sam wynik meczu z Rayo. Najgorszy nie jest nawet brak rozwoju Barcelony. Najgorszy jest regres, jaki postępuje w drużynie już od dłuższego czasu. Katalończycy zaczęli męczyć się z każdym rywalem, prezentując nie tylko nieefektowny, co zwyczajnie nieskuteczny futbol po obu stronach boiska. Coraz trudniej znaleźć powody do optymizmu, że Xavi będzie potrafił to wszystko poukładać. A już zaraz kluczowe spotkania z Porto, Atlético i Gironą...
Komentarze (21)