Poniżej prezentujemy pełny zapis konferencji pomeczowej Xaviego. Trener był wyraźnie sfrustrowany wynikiem meczu i uważa, że Barcelona zasłużyła na więcej. Nie jest to pierwszy raz w tym sezonie, gdy zawiodła skuteczność. Nie zabrakło też odniesienia, do problemów w obronie, gdyż różnica w tym aspekcie gry w porównaniu z ostatnim sezonem jest ogromna.
Dobry wieczór, Xavi. Drużyna stworzyła dużo okazji, kontrolowała mecz. To kolejny mecz, w którym Barça traci punkty na wyjeździe. Co twoim zdaniem jest gorsze, nie domknięcie meczu czy pozwolenie sobie na stracenie takiej bramki?
Xavi: Dobry wieczór. Myślę, że obydwie rzeczy są złe. Jednak przede wszystkim, te szanse, które mieliśmy, ale ich nie wykorzystaliśmy. To niemoc, frustracja. To wielka szkoda. Nie mogę zrobić nic oprócz dawania zawodnikom pewności siebie. Już zdobyliśmy dużo bramek. Ci zawodnicy robili już różnicę w wielu momentach. Podsumowanie naszego sezonu w skrócie, to nie zamykanie meczów. Nie mamy skuteczności. Musimy być jedną z najgorszych drużyn w Europie w tym względzie. Ale w kreowaniu sytuacji, musimy być jedną z najlepszych. Poprawiliśmy dziś znacznie swoją grę. Wyglądaliśmy dobrze, dominowaliśmy i praktycznie zamknęliśmy Valencię na swojej połowie. Mieliśmy bardzo dobre okazje i czujemy wielką frustrację. Myślę, że zespół robi dużo, żeby wygrywać spotkania, ale nie udaje się przez nasze błędy. Musimy się poprawić, nabrać pewności siebie i być bardziej zmotywowani. Nie mamy innego wyjścia. Dzisiejszy mecz, poza rezultatem, był dobry. Udawało nam się znajdować przestrzenie, robić przewagę. Graliśmy wysoko linią trzech obrońców. W pomocy też mieliśmy przewagę i dobrze dogrywaliśmy do Gündoğana, którego umieściłem w ustawieniu między ich środkowym i bocznym obrońcą... Dużo bardzo dobrych sytuacji na strzelenie bramki, więc to wielka szkoda, że nie wygraliśmy. Trzeba iść dalej.
[Marta Ramon, RAC1] Co jest dla ciebie ważniejsze, ta poprawa w grze, którą dziś zobaczyłeś czy brak zwycięstwa i wpływ tego remisu na tabelę?
Obydwie rzeczy są ważne. Kiedy widzę drużynę grającą dobrze, to daje mi to satysfakcję, jako trenerowi. Chcę, żeby zespół wygrywał mecze dzięki dobrej grze. Jednak ten brak skuteczności nie jest normalny. Przydarzyło nam się to samo przeciwko Gironie, Granadzie, Mallorce... Bardzo dobre okazje, których nie wykorzystujemy. Ten brak skuteczności jest podsumowaniem naszego sezonu. Dodatkowo, brakuje nam solidności w obronie. Są dni, w których nie gramy dobrze w obronie. To nie jest moment, żeby szukać winnych. To czas, żeby pracować, być bardziej skutecznym, autokrytycznym i wymagać od siebie więcej. Jednak drużyna jest na dobrej drodze. Szczególnie jeśli chodzi o grę.
[Alfredo Martínez, Onda Cero] Sytuacja w tabeli obliguje was do zdobywania trzech punktów raz za razem. To prawda, że zespół poprawił się po pierwszych 20 minutach, ale czy nie masz wrażenia, że jest to wynik bardzo niewystarczający w dynamice, w której się znajdujecie?
Oczywiście, powinniśmy zdobywać trzy punkty raz za razem, jeden punkt jest dla nas niewystarczający... nawet bardziej, oglądając mecz. Czujesz straszną frustrację. To był mecz do wygrania w dobrym stylu, w wyraźny sposób. Ale taki jest futbol, gdy pozostawiasz rywala żywego, kończy się tym, że to on cię może zastrzelić. Ten punkt jest zupełnie niewystarczający. Jasne, trzeba iść dalej - zespół wyglądał dobrze jeżeli chodzi o grę, o to, czego szukaliśmy, jeżeli chodzi o nasz plan na mecz... zawodnicy zagrali dobrze w piłkę, o to nam chodzi. Muszę być pozytywny i myśleć, że grając tak jak dzisiaj wygramy dużo więcej meczów niż zremisujemy.
[Helena Condis, COPE] João Cancelo właśnie powiedział, że przechodzicie przez trudny okres, macie bardzo dużą presję. Ty mówiłeś o "finale" oraz o podarowaniu rywalowi dwóch punktów. Jakie są odczucia w szatni po dzisiejszym remisie?
Cóż, zawodnicy, tak jak ja, są sfrustrowani, źli, poirytowani... ponadto rozczarowani, bo myślę, że zagraliśmy dziś mecz, który mogliśmy wygrać w przekonujący sposób. Dominowaliśmy, wykreowaliśmy dużo sytuacji. Graliśmy przeciwko Valencii na wyjeździe, a to rywal trudny, agresywny. Oni wykreowali okazję po rzucie z autu, gdy nastąpiło nieporozumienie oraz bramkę. A bramka jest wynikiem naszego indywidualnego błędu, co drogo nas kosztuje w tym sezonie w lidze. Przede wszystkim, zabrakło skuteczności, braku marnowania tylu sytuacji i zamknięcia meczu. To podsumowanie tego, co dzieje się w tym sezonie.
[Adria Albets, Cadena SER] Mówiłeś wcześniej, że widzisz ten mecz jako finał. Widząc twarze zawodników po tym remisie, jest to jasne, że tak właśnie go potraktowali. Jak bardzo wpłynie to na drużynę? W tym sensie, że problem drużyny dotyczy bardziej psychiki niż samej gry?
Nie, problemem jest skuteczność. Problemem jest strzelenie gola na 0:2. Jeśli udałoby nam się to przeciwko Atlético, to wygralibyśmy łatwiej. A tak, prawie udało im się zremisować. Przytrafiło nam się to przeciwko Granadzie, przeciwko Mallorce, jak również przeciwko Gironie – nie strzeliliśmy na 2:1, a potem na 3:3. Tego nam brakuje. Jednak nie załamujemy się, trzeba zmotywować zawodników i wierzyć w nich. Mam całkowitą wiarę w tę drużynę, ale nie idzie nam dobrze jeśli chodzi o skuteczność. Ciężko powiedzieć coś więcej.
[Alejandro Segura, Radio Marca] Powiedziałeś, że jesteście jedną z najgorszych drużyn w Europie jeśli chodzi o skuteczność. Jak to zmienić?
Uświadamiając sobie, że może nie mieć już kolejnej szansy na strzelenie. Być może problemem jest to, że generujemy tyle okazji i zawodnik ma wrażenie „dobra, wykorzystam następną, to dopiero 20. minuta, mogę się zrelaksować”. Nasi rywale, wręcz przeciwnie. Wiedzą, że będą mieli tylko dwie lub trzy szanse. Trzeba być bardziej zdeterminowanym. Jeśli chcesz zdobyć bramkę, to nie musi być na 0:1, tylko na 0:2, 0:3. To jest odpowiednie nastawienie. Poza tym pracujemy nad wykończeniem akcji, ale trzeba się w tym poprawić.
[Jordi Blanco, ESPN] Kiedy Barça wygrywała 0:1, miała mecz pod kontrolą, dominowała, szukała gola na 0:2, ale zabrakło szczęścia. Czy w tych momentach brakowało Gaviego, który dałby drużynie ten element, dzięki któremu udałoby się wygrać, a którego dziś zabrakło?
Brakuje nam Gaviego w każdym momencie meczu. Jego intensywności, charakteru, ducha, serca i jakości jaką wnosi jako piłkarz. To bardzo ważna strata, ale to nie jest główny powód takiego wyniku. Tym powodem jest to, że nie radzimy sobie dobrze pod bramką rywali. Musimy się poprawić, aby wygrywać mecze i walczyć o tytuły w tym sezonie.
[Laia Cervello, The Athletic] Jak wytłumaczysz to, że w zeszłym sezonie Barça miała najlepszą defensywę, a w obecnym traci tak wiele bramek?
To kwestia błędów, pojedynczych błędów. Czasem brakuje koncentracji, a czasem większego zdecydowania. Tak jak to było dziś. Guillamon został sam i miał dużo czasu na strzelenie. Nie może tak być. My musimy się bardzo starać, żeby sobie stworzyć sytuacje, bo obrona przeciwników jest bardzo agresywna. Musimy robić rzeczy dobrze, żeby stworzyć sobie wiele okazji, ale dziś szło nam to dobrze. To podsumowanie naszego sezonu, musimy się poprawić.
Komentarze (47)