Mika Marmol stał się jednym z filarów Las Palmas, pierwszego rywala Barcelony w 2024 roku, i jest jednym ze środkowych obrońców, którym kluby interesują się w zimowym oknie transferowym. Blaugrana posiada 50% praw ekonomicznych do zawodnika i liczy na jego odejście, co zapewniłoby klubowi z Katalonii pewien dochód. Jak pisze Mundo Deportivo, ta operacja jest jednak skomplikowana.
Mika Marmol znajduje się w kręgu zainteresowań kilku klubów, ale żaden z nich nie zaoferował satysfakcjonującej kwoty. Obrońca ma klauzulę w wysokości 30 milionów euro. Atlético Madryt jest zainteresowane, ponieważ Diego Simeone lubi zawodnika, ale teraz klub ze stolicy Hiszpanii bardziej koncentruje się na przedłużeniu umowy z Hermoso. Ponadto Los Colchoneros obniżyli kwotę do mniej niż połowy, co nie przekonuje klubu z Wysp Kanaryjskich.
Problem polega na tym, że każda zaproponowana kwota będzie musiała zostać podzielona z Barceloną. Dochód byłby zatem zbyt mały, aby Las Palmas mogło rozważyć wejście na rynek w poszukiwaniu zastępstwa. Mika Marmol miałby trafić do Altetico jako zmiennik Savicia, który stracił szansę na grę.
Komentarze (1)