W dzisiejszym spotkaniu Real Madryt po nerwowym spotkaniu pokonał na własnym stadionie Mallorcę 1:0. Gospodarze w dzisiejszym meczu mogli liczyć na powracających po kontuzji Viníciusa oraz Daniego Carvajala. Kolejną zmianą w kadrze był występ Łunina, który zdaje się wygrywać rywalizację o miejsce w składzie z Kepą.
W pierwszej połowie pomimo znacznej przewagi w posiadaniu piłki Królewskim nie udało się znaleźć drogi do bramki Rajkovicia. W 31. minucie szczęścia próbował Vinícius, ale jego strzał znacznie minął się z celem. Chwilę później sympatykom Królewskich napędził strachu faul na Rodrygo, po którym młody Brazylijczyk musiał opuścić boisko, jednak chwilę później po otrzymaniu pomocy medycznej był w stanie wrócić do gry. Najlepszą sytuację do zdobycia bramki stworzyła sobie Mallorca. W 42. minucie po szybko rozegranej kontrze w poprzeczkę główkował Antonio Sánchez.
Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Real prowadził grę, próbując rozmontować zasieki obronne Mallorki, z kolei goście szukali swojego szczęścia w nielicznych kontrach. W 55. minucie bliski szczęścia był Samu Costa, którego potężny strzał z dystansu wylądował na słupku. W 70. minucie kąśliwym strzałem popisał się Rodrygo. Z trudem wybronił go Rajković, a z najbliższej odległości do pustej bramki nie trafił Brahim Díaz. 24-letni Hiszpan sam nie mógł uwierzyć w swoje kuriozalne pudło. Nieoczekiwanym wybawicielem Królewskich został Antonio Rüdiger. 12 minut przed końcem regulaminowego czasu gry z rzutu rożnego dośrodkował Luka Modrić wprost na głowę niemieckiego defensora, który silnym strzałem z głowy nie dał Rajkovicowi szans na reakcję.
Real Madryt do końca meczu nie pozwolił przyjezdnym na stworzenie większego zagrożenia pod bramką Łunina i ostatecznie zapewnił sobie 10-punktową przewagę nad Barceloną, przynajmniej do jutrzejszego spotkania Dumy Katalonii z Las Palmas.
Komentarze (8)