Analiza bramek w meczu z Realem Madryt

Adam Krawczyk

17 stycznia 2024, 20:30

7 komentarzy

Fot. Getty Images

Kontynuujemy nasz cykl, w którym analizujemy strzelone i stracone bramki przez FC Barcelonę. Kolejnym spotkaniem, w którym pod lupę weźmiemy gole, jest finał Superpucharu Hiszpanii z Realem Madryt, który zakończył się wygraną drużyny ze stolicy Hiszpanii 1:4. Zapraszamy do zapoznania się z tekstem, zostawiania komentarzy i dyskusji.

Bramki stracone

1:0, Vinícius Júnior

Akcja Realu rozpoczyna się od spokojnego rozgrywania w środku boiska, po wykonywaniu rzutu rożnego przez zespół z Madrytu. Linia obronna Barcelony jest dobrze ustawiona, prawie cała stoi w jednej linii, środek asekurowany jest przez Frenkiego de Jonga.

Problem dla Barcelony się zrobił, gdy Holender niepotrzebnie podbiegł w stronę Kroosa, zostawiając na środku Jude’e Bellinghama. Pozostawionego Anglika próbował przejąć Christiensen. 

Bellingham wykorzystuje lukę w obronie Barcelony spowodowaną ruchem Duńczyka i posyła piłkę za plecy Koundé.

Vinícius Júnior wychodzi na pozycję sam na sam. Iñaki Peña zostaje minięty i Brazylijczyk strzela do pustej bramki.

2:0, Vinícius Júnior

Dani Carvajal przerzuca długą piłkę za linię obrony Barcelony w stronę Rodrygo, Araujo łamie linię spalonego.

Araujo nie potrafił dogonić i pokryć Viníciusa, Rodrygo posyła dokładną piłkę do Júniora.

Vinícius wykorzystuje dokładne podanie Rodrygo i strzela kolejną bramkę.

3:1, Vinícius Júnior (karny)

Real pograł kombinacyjnie trzema zawodnikami na trzech graczy Barcelony. De Jong-Roberto-Balde nie byli w stanie ogarnąć tej strefy boiska. Balde był ustawiony zbyt blisko środka, zostawiając Carvajala na skrzydle, na co wskazywał mu Roberto, ale nie miał już szansy na korektę. Roberto starał się asekurować i Carvajala, i Tchouaméni’ego, ale nie miał możliwości na skuteczną interwencję. Frenkie biernie przyglądał się sytuacji.

Wrzutka Tchouaméni’ego w stronę Viníciusa.

Ronald Araujo fauluje Brazylijczyka, a sędzia dyktuje rzut karny.

Brazylijczyk wykorzystuje rzut karny.

4:1, Rodrygo

Akcja Realu zaczyna się od straty João Felixa pod polem karnym Realu. W tym przypadku taka strata nie powinna skutkować utratą bramki po kilku sekundach. Cały zespół oprócz graczy linii ofensywnej mógł spokojnie wrócić do obrony. Najbardziej wysuniętym pomocnikiem jest İlkay, który będzie pierwszym który zamelduje się w linii obrony.

Real wychodzi z szybką akcją, większość zawodników Barcelony ma czas, by wrócić do obrony.

Federico Valverde wchodzi na prawe skrzydło i przy biernej postawie Christiensena wrzuca piłkę do Viníciusa. Jedynie Balde i Gündoğan zdążyli wrócić do obrony.

Vinícius Júnior mimo asysty Araujo i Yamala dogrywa piłkę w stronę Jude'a. Barcelonie brakuje zawodnika, który mógłby zaasekurować przestrzeń na środku pola karnego. 

Podanie do Jude'a Bellinghama przecina Koundé, który interweniując, posyła piłkę do Rodrygo. Brazylijczyk uderza z pierwszej piłki i ustala wynik spotkania.

Bramka strzelona

1:2, Robert Lewandowski

Akcja Barcelony rozgrywana jest w wolnym tempie, do momentu podania Pedriego wszerz pola karnego do Balde. Następnie Alejandro odgrywa do İlkaya. Niemiec miał możliwość oddania strzału, ale spóźnił decyzje o jego oddaniu i podaje zwrotną piłkę do Balde.

Balde wrzuca piłkę w pole karne. Wrzutka jest niecelna w przestrzeń, gdzie nie ma zawodnika Barcelony lub jest zbyt lekka w stronę wchodzącego Araujo.

Piłkę wybija Ferland Mendy, ekspediując ją poza pole karne.

Do piłki dopada Robert Lewandowski i strzałem z woleja strzela bramkę dla Barcelony.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (7)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze