FC Barcelona nie bez problemów pokonała na wyjeździe trzecioligowca. Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty dzisiejszego pojedynku 1/8 Pucharu Króla z Unionistas Salamanca zdaniem Redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: awans do ćwierćfinału i minuty dla zmienników. Nie ukrywajmy, przewaga Realu w lidze i ich aktualna forma sprawiają, że trudno jest myśleć o ligowym triumfie. Zwycięstwo w Lidze Mistrzów pozostaje w kategorii cudów. Największą szansę na wygranie czegokolwiek w tym sezonie Barça ma w rozgrywkach Pucharu Króla, dlatego też cieszy awans do ćwierćfinału. Stąd już tylko trzy mecze do upragnionej fety, która może być jedynym pocieszeniem po tym sezonie dla piłkarzy i kibiców Blaugrany. Cieszą również minuty dla Guiu i Cubarsiego.
Najgorsze: Znów bałagan w defensywie: Cubarsi nie był dzisiaj pierwszym wyborem Xaviego. Na środku obrony znalazł się, ponieważ do wyjścia na drugą część spotkania nie był gotowy Christensen. (Javi Miguel wyklucza uraz i pisze tylko o przeciążeniu mięśniowym) Barcelona w spotkaniu z trzecioligowcem musiała gonić wynik, pozwalając piłkarzom Salamanki raz po raz oddawać celne strzały na bramkę Peñi. Gol na 1:0 uwypuklił, jak krucha w tym sezonie jest obrona Barçy. Xavi był zmuszony wysłać do boju piłkarzy pierwszego zespołu, którzy w takim meczu powinni odpoczywać. Mimo zwycięstwa drużyna nie może być zadowolona ze stylu gry, biorąc pod uwagę poziom rywala.
Komentarze (13)