Nie tylko w meczu Realu Madryt z Almeríą mieliśmy kontrowersje sędziowskie. Również w starciu Betisu z Barceloną były pewne akcje, które rozgrzały media społecznościowe.
Na początku drugiej połowy Verdiblancos odrobili straty z wyniku 0:2, a Barça miała pretensje przy obu golach gospodarzy. Pierwsza wątpliwość dotyczyła akcji, w której Sokratis zaatakował Pedriego. Kanaryjczyk reklamował, że był faulowany. Akcja potoczyła się dalej i ostatecznie zakończyła się golem Isco. Archivo VAR twierdzi, że nie było przewinienia.
Również drugie trafienie Hiszpana było przedmiotem sporu. Początkowo zostało ono anulowane ze względu na rzekomą pozycję spaloną. Po analizie VAR bramka została jednak uznana. Archivo VAR tłumaczy, że ta decyzja była słuszna, ponieważ Borja Iglesias nie dotknął piłki, a przy wcześniejszym zagraniu innego gracza Betisu strzelec znajdował się na prawidłowej pozycji.
Komentarze (15)