Xavi: Rozegraliśmy jeden z najlepszych meczów w sezonie

Mateusz Doniec

22 stycznia 2024, 05:30

YT: The Culer

39 komentarzy

Fot. Getty Images

Xavi Hernández stwierdził na konferencji prasowej po meczu z Realem Betis, że było to jedno z najlepszych spotkań jego zespołu w tym sezonie. Trener ostro skomentował również mecz Real Madryt - Almería, w którym Królewscy wygrali dzięki pomocy arbitra. Poniżej pełny zapis konferencji prasowej Xaviego.

[Pytanie ucięte na nagraniu, dotyczyło dużej liczby straconych goli]

Xavi: Uważam, że to nasza wina. Mieliśmy przy wyniku 2:0 mecz pod kontrolą. Jesteśmy na połowie Betisu i oczywiście, że mogą stwarzać zagrożenie, ale uważam, że tracimy te gole zbyt łatwo. Najbardziej martwią mnie pola karne, ale przede wszystkim nasze. Mamy mecz pod kontrolą, uważam, że to jeden z najlepszych naszych meczów w sezonie, gramy dobrze, czujemy się komfortowo z piłką i bez niej, prowadzimy 2:0 z Betisem, który u siebie jeszcze nie przegrał… Mogliśmy wygrać dużo okazalej. Przy pierwszym golu był faul na Pedrim, ale wyrównali na 2:2, co według mnie było bardzo niesprawiedliwe. Potem zareagowaliśmy, drużyna pokazała odwagę. Ale uważam, że powinniśmy zamknąć mecz i dominować wcześniej. Ale to był wielki mecz zespołu.

[Laia Col, RAC1] Z czego wynikała ta reakcja drużyny przy wyniku 2:2? Czemu nie widzimy tego częściej w sezonie?

Bo to futbol, bo czasami brakuje nam koncentracji, bo jest też rywal, który gra u siebie i się „buntuje”. Chodzi o wiele rzeczy, ale drużyna to rodzina. Po raz kolejny pokazała, że jest zjednoczona i potrafiła odzyskać mecz, który się komplikował. Przez nasze błędy, które trzeba zminimalizować, ale uważam, że to był nasz bardzo dobry mecz. Możemy dziś mówić o wielu pozytywach. Dzisiejszy mecz jest bardzo ważny, jeden z najlepszych w sezonie. To moment, aby docenić te rzeczy. Jesteśmy bardzo zadowoleni. Wykonaliśmy dziś krok naprzód.

[Adria Albets, SER Catalunya] Byłeś dziś wyjątkowo odważny, bo postawiłeś na Pau Cubarsiego i Lamine Yamala w jedenastce. Potem wpuściłeś Vitora Roque i zdjąłeś Lewandowskiego... Czy zwycięstwo i ta odwaga wzmacnia cię jako trenera?

Nie wiem, ale ja myślę o tym, czego w danym momencie potrzebuje drużyna. Dziś potrzebowaliśmy tego, by dziewiątka atakowała głębię. Kiedy piłkę otrzymywali w "kwadracie" Ferran, João Felix, przez chwilę Fermin, przede wszystkim Pedri... dziewiątka miała atakować przestrzeń. I jeśli jest jakaś cecha, którą ma Vitor Roque, i która może okazać się decydująca, to jest nią właśnie to. Bardzo dobrze atakuje przestrzenie, robi to cały czas. Dlatego dokonałem zmiany, ale nie po to, by na kogokolwiek wskazywać palcem. Trzeba ulepszyć drużynę tak, jak ja uznam, że to odpowiednie dla meczu. Robert nadal będzie dla nas bardzo ważny.

[Helena Condis, Cadena COPE] Mówisz, że jesteś bardzo zadowolony po jednym z najlepszych meczów drużyny... Czy widzieliście, co działo się na Bernabéu? 

Tak, oczywiście to wdzieliśmy, ale ja zostaję przy słowach Garritano i Alfredo Relaño*, możecie sprawdzić. Według mnie to jest poprawne, to bardzo dobry dziennikarz. I tak jak powiedział Garritano, że jeśli coś powiemy, to dostaniemy zawieszenie. Widział to cały świat. Powiedziałem już, że bardzo trudno będzie wygrać tę ligę. Już w meczu z Getafe działy się rzeczy, które mi nie pasowały. Trzeba kontynuować pracę, jesteśmy w walce. Zostało 18 meczów. Postaramy się rozegrać drugą rundę w najlepszy możliwy sposób. Ale są rzeczy, których nie kontrolujemy, a widział to cały świat. 

[Alfredo Martínez, Onda Cero] Powiedziałeś też o tej akcji, po której padł pierwszy gol dla Betisu, kiedy faulowany był Pedri. Widzisz też, że w Madrycie podjęto decyzje, które ułożyły drogę Realowi... To robi różnicę w sezonie...

Tak, przypominam sobie mecz z Getafe i karny na Raphinhi, który był klarowny, kolejny ewidentny na Vallecas, EWIDENTNY, a o tym się nie mówi... Nieuznany gol João Felixa z Granadą... Mało się o tym mówi. To sytuacje, które mogły dać nam sześć punktów więcej. To nie wymówki, to fakty. To sytuacje w 95. minucie, które zawsze wychodzą nie po naszej myśli. Nie ma co o tym mówić, trzeba mówić o meczu drużyny. To jest ta droga.

[Jordi Blanco, ESPN] Co myślałeś, kiedy Betis wyrównał w trzy minuty? Wierzyłeś, że można powalczyć po komplet punktów? Obawiałeś się, że drużyna nie zareaguje?

Nie, myśleliśmy pozytywnie. Musieliśmy wrócić do kontrolowania meczu, dominowania, gry na połowie rywala, wyprowadzania piłki, jak ćwiczyliśmy, czyli z wykorzystaniem „trzeciego” zawodnika. Kiedy pressował Isco, musieliśmy znaleźć piwota… kiedy wychodził piwot, musieliśmy szukać gry tyłem do bramki… i atakować. Wrócił nam spokój i kontrola i zasłużenie wygraliśmy mecz.

Chciałbym, abyś przeanalizował mecz Isco… Zaskoczył cię?

Cóż, uważam, że był na wspaniałym poziomie. Robił różnicę. Myślę, że jest szczęśliwy. Rozmawiałem z nim teraz i bardzo się cieszę. To dobry chłopak i spektakularny talent. Był na takim poziomie, że w wielu momentach sprawiał, że cierpieliśmy. To nie tylko dziś, uważam, że rozgrywa doskonały sezon i bardzo się cieszę z jego powodu. Cieszy się grą i to widać.

[Álvaro Sopa, Diario del Deporte] Dlaczego zdecydowałeś się dziś postawić na Pau Cubarsiego, a nie na parę Araujo – Koundé?

Bo widzę, że Pau jest gotowy. Uważam, że dzisiejszy mecz był dobry do „filtrujących” podań i on to robił. Grał z wielką osobowością. Nie stracił praktycznie żadnej piłki. Grał z sensem, do przodu… rozdzielał piłki. Na wysokim poziomie i to w wieku 16 lat, jutro kończy 17. Nie wiem, czy to pierwszy raz w historii, kiedy od początku zagrało dwóch 16-latków. To też ma swoją wartość. Budujemy to, korzystamy z La Masii. Wiele osób pracowało, aby ci chłopcy byli gotowi… To jest Barca, La Masia. Trzeba korzystać z tego pokolenia, które jest bardzo dobre. Lamine dziś też zrobił różnicę. Jestem dziś bardzo zadowolony.

[Pol Ballus, The Athletic] Chciałem właśnie zapytać o Lamine’a Yamala… Ty widziałeś wiele pokoleń La Masii… Czy uważasz, że to pokolenie Cubarsiego, Lamine Yamala, Marca Guiu, Hectora Forta… jest jednym z najlepszych, jakie widziałeś? Czy to wynika z sytuacji klubu?

Tak… być może w lepszej sytuacji klubu by nie grali, bo to nie byłaby ich kolej. Ale byli już Gavi, Balde… Takie okoliczności mamy w klubie, mamy trudności w sprowadzaniu piłkarzy… nie mamy fair play. Widzę, że są przygotowani. To bardzo dobre pokolenie. Są też Aleix Garrido, Quim Junyent, Marc Casadó, Dani Rodríguez… Jest wielu bardzo dobrych piłkarzy, którzy być może jeszcze nie zadebiutowali, ale będą mieli swoją szansę.

[Toni Juanmarti, Sport] Czy uważasz, że to zwycięstwo w końcówce jest korzystniejsze, niż gdyby drużyna wygrała 4:0?

Tak, to może dodać skrzydeł, morale…, ale uważam, że to był mecz, który można było wygrać bardziej okazale i tyle nie cierpieć. Znów nam się to przytrafia. Musimy to poprawić, bo znów sprezentowaliśmy dwa gole, kiedy kontrolowaliśmy mecz. Musimy być bardziej agresywni, a przy wyniku 2:0 bardziej ambitni. Wolę wygrywać 3:0, 4:0 niż w ostatniej sekundzie.

* - Alfredo Relaño powiedział o spotkaniu Realu - Almería: Ten mecz przejdzie od razu do "czarnej legendy" Realu Madryt. Nie będzie to coś, co pozostanie w tym sezonie, ale wykroczy poza niego. Będzie to trwało przez następne 30 lat.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (39)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze