Zapraszamy do krótkiego przeglądu dzisiejszych wydań hiszpańskiej prasy. O czym piszą Mundo Deportivo, Sport, L'Esportiu, Marca i AS? Przekonacie się poniżej.

„Więcej niż trzy punkty” – Mundo Deportivo donosi, że Barça utrzymuje się w walce o LaLigę po pełnej charakteru wygranej w pojedynku z Betisem, który wyrównał po tym, jak przegrywał 0:2. Hat-trick Ferrana, kluczowy gol João Felixa i świetny mecz Lamine Yamala reaktywowały drużynę, która pozostaje żywa. „Kradzież” – Real odwrócił wynik po 0:2 w starciu z ostatnią drużyną w tabeli w 99. minucie po różnych niewytłumaczalnych decyzjach VAR. Wideoarbitraż przyznał Los Blancos rzut karny, uznał za prawidłowy gol Viníciusa i anulował bramkę Almeríi. Niebezpieczny kac Atlético z Pucharu Króla. „Kolejny pokaz lidera” – Dowbyk z trzema golami w sześć minut wystrzelił w górę drużynę Míchela.

„Wspaniała Barca! Nie potrzebuje VAR-u” – Sport pisze, że Barça pozostawiła nieszczęścia na boku i dała prawdziwy popis po świetnym meczu, grając na poziomie niewidzianym od długiego czasu. Ferran Torres uzyskał hat-trick, João Felix był decydujący, aby postawić się wspaniałemu Isco, który był liderem Betisu. „Rozbój w LaLidze!” - Hernández Maeso i VAR w rolach głównych podczas czarnego wieczoru na Bernabéu. Trzy historyczne błędy, za każdym razem na korzyść Los Blancos. Oburzenie w całej LaLidze. Popis lidera Girony i Dowbyka.

"Formuła Ferran” – L’Esportiu podaje, że Barça skomplikowała sobie życie po prowadzeniu 2:0, ale podniosła się w końcówce i rozstrzygnęła na swoją korzyść szalony mecz na Villamarín. Napastnik z Walencji zanotował hat-trick i asystował João Felixowi przy golu na 3:2, a Lamine Yamal i Cubarsi również błyszczeli. Epokowy skandal na Bernabéu. Real wygrał z ostatnią drużyną w lidze dzięki trzem zawstydzającym pomocom ze strony Hernándeza Hernándeza z VAR. Almería, która nie wygrała do tej pory żadnego meczu, prowadziła do przerwy 2:0, a ostatecznie przegrała w 99. minucie. „Lider nie potrzebuje pomocy” – dziennik, stosując wyraźną sugestię, pisze o kolejnym pokazie na Montilivi, który posłużył Gironie do zniszczenia Sevilli i utrzymania pozycji lidera, z pierwszym hat-trickiem Dowbyka w tym zespole. Koszykarze Barcelony pokonali Granadę mimo absencji w drużynie. Z kolei koszykarze Girony są w coraz większym kryzysie po porażce z Breoganem. Esther Guerrero błyszczy z nowym rekordem Katalonii na 800 metrów.

„Szaleństwo!” – Marca pisze o epickim Realu, który dokonał remontady w 99. minucie po trzech akcjach VAR i stanie 0:2. Rzut karny, gol ramieniem Viniego i anulowane trafienie spowodowały, że Almería była bardzo krytyczna. „Ktoś zdecydował, że nie możemy wygrać” - powiedział jeden z jej piłkarzy. „Te trzy akcje były dobrze odgwizdane” – twierdzi Ancelotti. „Mówiłem już w Getafe, że w tej lidze są rzeczy, które mi nie pasują” - wyznał Xavi. „Ferran utrzymuje Barcelonę” – jego hat-trick i golazo João odpowiedziały na dublet Isco, aby pozostać w wyścigu. Girona nie traci pozycji lidera. Starcie Granady z Atlético – zwycięstwo byłoby kluczowe dla obu zespołów. Djoković w ćwierćfinale w rekordowym rytmie. Van Aert uczłowieczył Van der Poela.

„Remontada z VAR-u” – AS informuje, że Real uratował się w doliczonym czasie gry w meczu, który przegrywał do przerwy 0:2. Pokój VOR trzykrotnie „skorygował” arbitra, dając rzut karny Los Blancos, anulując gola Arribasa i uznając za prawidłowe kolejne trafienie Viníciusa. „Okradli nas” – przyznał Melero. Xavi podsyca pożar: „mówiłem już, że trudno będzie wygrać tę ligę”. Granada kolejnym problemem dla Atlético. „Zbawca Ferran” – hat-trick napastnika na wagę kolejnego zwycięstwa Barcelony rzutem na taśmę. Lider z Girony w trybie cyklonu. Serbski egzamin dla Alcaraza – Hiszpan powalczy o ćwierćfinał z Kecmanoviciem. Djoković idzie jak walec – numer 1 pozwolił Mannarino wygrać tylko trzy gemy.
Komentarze (14)