Wczoraj culés poruszyła informacja, że José Mourinho przyleciał do Barcelony, co w kontekście napiętej sytuacji Xaviego w katalońskim klubie wywołało niemałe zamieszanie. Kolejne doniesienia ws. Portugalczyka wskazują jednak, że The Special One mógłby zostać… rywalem Blaugrany w Lidze Mistrzów.
Jak informuje The Times, co potwierdzały również inne media, Mourinho nie zamierza odchodzić do Arabii Saudyjskiej, choć tamtejsze kluby kuszą go intratnymi ofertami. Zgodnie z tymi doniesieniami doświadczony szkoleniowiec zamierza kontynuować swoją pracę we Włoszech po tym, jak rozstał się z Romą. Okazuje się, że Mou może zostać nowym trenerem Napoli, które zmierzy się z Barceloną w 1/8 finału Ligi Mistrzów.
Według The Times Mourinho ma w tym tygodniu spotkać się z prezesem włoskiego klubu Aurelio De Laurentiisem, aby przeanalizować możliwość nawiązania współpracy. Obecny trener Napoli Walter Mazzarri przybył do tego klubu zaledwie w listopadzie, zastępując Rudiego Garcíę, ale jego pozycja z pewnością nie jest mocna. Ekipa spod Wezuwiusza zajmuje dopiero dziewiąte miejsce w Serie A, a od przybycia nowego szkoleniowca wygrała w tych rozgrywkach jedynie trzy spotkania. W lidze poniosła klęskę m.in. w starciu z Torino (0:3), a z Pucharu Włoch odpadła po kompromitacji z Frosinone (0:4). Dziś Napoli zagra z Interem o Superpuchar, a ewentualna porażka mogłaby przyspieszyć decyzję o zmianie trenera.
Warto zwrócić uwagę, że przy okazji meczu z Napoli Mourinho złożył hołd Diego Maradonie. Natomiast ostatnie spotkanie z tym zespołem rozegrane w grudniu zakończyło się zwycięstwem Romy prowadzonej przez Portugalczyka (2:0).
AKTUALIZACJA
Fabrizio Romano zwraca jednak uwagę, że włoskie przepisy zabraniają trenerom prowadzenia dwóch różnych klubów z Serie A w ciągu jednego sezonu. Gdyby te informacje się potwierdziły, Mourinho nie mógłby objąć Napoli i zmierzyć się z Barceloną, a najwcześniej objąłby tę ekipę następnego lata.
Komentarze (3)