Joan Laporta: VAR nie pomaga sędziom i został uprowadzony

Krystian Cichocki, Mateusz Doniec

24 stycznia 2024, 08:50

Mundo Deportivo

13 komentarzy

Fot. Getty Images

Joan Laporta udzielił wywiadu dla Mundo Deportivo, w którym wypowiadał się między innymi na temat pracy VAR-u, presji wywieranej przez klubową telewizję Realu Madryt, a także stwierdził, że Barcelona wygra LaLigę. Poniżej wszystkie wypowiedzi prezydenta, który nie gryzł się w język, mówią o "uprowadzeniu VAR-u" czy o "sfałszowaniu rozgrywek".

Mundo Deportivo: Czy uważasz, że federacja powinna podjąć działania? Presja była przecież wywierana przez Real Madrid TV, oficjalne media klubu.

Joan Laporta: Oczywiście. To właśnie powiedziałem prezesowi hiszpańskiej federacji. Komitet Techniczny Sędziów jest zależny od hiszpańskiej federacji. Powiedział mi, że przeszłość zostaje w przeszłości i że zamierzają podjąć działania. Powiedział mi również, że sędziowie nie czują się pod presją, chciał mnie uspokoić w tym względzie. Mam absolutny szacunek dla sędziów. Powiedziałem to i mówię to jednoznacznie. Ale widzimy też pewne sytuacje, które bardzo nas martwią i jeśli tak dalej pójdzie, będzie nam bardzo trudno osiągnąć nasze cele. Nasz trener Xavi już to powiedział. Zawodnicy wykonują bardzo dobrą robotę, pokonując szereg przeszkód. Piłka nożna jest epicka, historie o przezwyciężaniu, byciu konsekwentnym... Myślę, że pracują w tym sensie. Pracujemy dobrze. Jestem pewien, że zobaczycie owoce na boisku w postaci gry, a także wyników. Ale oczywiście nie można już dłużej fałszować rozgrywek decyzjami takimi jak ta z ostatniej niedzieli na Bernabéu.

Czy uważasz, że rozgrywki zostały zafałszowane?

Cóż, biorąc pod uwagę te wyniki, tak, ponieważ nie chodzi tylko o tę niedzielę. Analizowaliśmy tę kwestię i było już kilka punktów, które nasi przeciwnicy zdobyli, korzystając na decyzjach sędziowskich. Jednak muszę też powiedzieć, że jesteśmy do tego przyzwyczajeni, prawda? Zawsze walczymy z tymi żywiołami i wiemy, jakie one są. Ale tym razem były one zbyt oczywiste i dlatego złożyliśmy oficjalną skargę do federacji. Przede wszystkim martwię się o morale naszych piłkarzy, ponieważ pod koniec meczu na Benito Villamarín (w którym zagraliśmy dobrze i jesteśmy dumni z tego, jak nam poszło) widziałem, jak zawodnicy martwili się tym, co wydarzyło się na Bernabéu. I oczywiście jako klub musimy podjąć działania. Jestem prezydentem, który nie ukrywa się przed stawieniem czoła sytuacjom i myślę, że muszę zabrać głos w tej sprawie, ponieważ widzę niesprawiedliwość, a kiedy widzimy tę niesprawiedliwość, potępiamy ją i chcemy, aby ci, którzy są odpowiedzialni za rozwiązanie tej kwestii, podjęli działania i podjęli decyzje, aby to naprawić.

Która z akcji, które widziałeś i które były analizowane przez VAR, zaskoczyła Cię najbardziej?

Pomijając fakt, że oba gole Realu Madryt były poprzedzone najpierw faulem, a drugi świetną zamoraną [uderzenie piłki łokciem; od nazwiska Ivana Zamorano - przyp. red.] przed anulowaną bramką Almeríi widziałem Bellinghama chwytającego przeciwnika za koszulkę. Jest pewien szczegół, który dla tych z nas, którzy grali w piłkę nożną, myślę, że jest ilustracyjny: kiedy Bellingham leżał na ziemi, patrzył w bok na sędziego, jakby chciał powiedzieć "zobaczmy, czy go oszukałem, czy nie". A potem gra toczy się dalej i dla mnie jest to legalny gol.

Podczas naszej gali widzieliśmy, że byłeś nieco zły na to, co stało się w kwestii VAR-u na Bernabéu, prawda?

Mieliśmy bardzo, bardzo mieszane uczucia, ponieważ przyjeżdżamy na Benito Villamarín na mecz, który był dla nas kluczowy. To zwycięstwo na Villamarín mogło nawet zmniejszyć dystans do naszych rywali. Co więcej, mamy dwa mecze u siebie z rzędu i myśleliśmy „to jest kluczowy mecz”, to spotkanie wyjazdowe, a teraz zbliżają się Osasuna i Villarreal. Drużyna staje się coraz silniejsza, jesteśmy coraz bardziej zgrani.

Wyjaśnij nam to.

W szatni panuje pewnego rodzaju jedność i nie mówimy tylko o jedności ze względu na wspólne życie, ale po to, by pomagać sobie nawzajem. Kiedy jest zawodnik, który przechodzi przez pewne trudności, inni muszą mu pomóc. Po pierwszej części ligi, w której mieliśmy wzloty i upadki, pojawiły się kontuzje, ale zaczynamy odzyskiwać kontuzjowanych graczy. Zaczynamy grać taki futbol, jaki lubimy. I oczywiście, czekając na wejście na boisko na Benito Villamarín i oglądając mecz na Bernabéu, byliśmy bardzo zmartwieni, oburzeni, bardzo zaniepokojeni.

Co powiedziałeś prezesowi hiszpańskiej federacji?

Że jesteśmy zaniepokojeni. W piłce nożnej, zwłaszcza w lidze, chodzi o poprawę. W naszym przypadku wyleczyliśmy kontuzje i chcemy pozostać przy życiu w rozgrywkach, aby móc je wygrać. Mamy też oczywiście nadzieję, że nasi rywale się poślizgną i w ten sposób będziemy mogli zmniejszyć stratę. W niedzielę mogło się to zdarzyć, ale w bardzo wyraźny sposób mecz na Bernabéu został poprowadzony przez VAR i wszystkie decyzje były inne niż te głównego arbitra. Uważam, że VAR, który jest instrumentem mającym pomagać sędziom, staje się problemem ze względu na jego nadużywanie. I mówię to i nie lubię grać ofiary, ale jest to zobowiązanie, które mamy wobec sprawiedliwości i fair play. Jest to zobowiązanie klubu, jeśli chodzi o uznanie skomplikowanej pracy sędziów. Dla mnie rola sędziego jest najtrudniejsza w świecie piłki nożnej, zaraz po strzelaniu bramek. Człowieku, widzimy, że instrument, który miał im pomóc, VAR, nie pomaga i został uprowadzony, jakby był źle traktowany na podstawie presji, jaką nasi przeciwnicy wywierają na nich w sposób ciągły. To nie jest już jednorazowym wydarzeniem, ale trwa od jakiegoś czasu i ta presja przynosi owoce, ponieważ wszystkie decyzje są korzystne dla tego zespołu.

Czy uważasz, że sędziowie powinni buntować się przeciwko tym filmom, które są transmitowane przez telewizję Realu Madryt? Ponieważ to jest Real Madryt.

To jest klub. Oczywiście, że tak. Właśnie tego się domagamy. Nie chcę sobie nawet wyobrażać, co by byłom gdybyśmy robili to samo. Nie przychodzi nam to do głowy, ponieważ jest to sposób wywierania presji i nie sądzę, aby był to właściwy sposób. Możesz złożyć oświadczenie, jeśli czujesz, że zostałeś w jakiś sposób skrzywdzony. Ale w obliczu ciągłego nękania ze strony klubowej telewizji, ze strony Realu Madryt, w celu wywarcia presji na sędziach, powinna nastąpić reakcja ze strony Komitetu Technicznego Sędziów. A tak się nie dzieje i to nas martwi i niepokoi.

Xavi powiedział, że będzie bardzo trudno wygrać tę ligę. Czy zgadzasz się z tą opinią?

Zawsze zgadzam się z tym, co mówi Xavi. Natomiast chciałbym również dodać, że będzie to bardzo trudne, ale wygramy, ponieważ jestem przekonany, że Barcelona pójdzie dalej i będziemy mocnymi kandydatami do zwycięstwa.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (13)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze