Zapraszamy do krótkiego przeglądu dzisiejszych wydań hiszpańskiej prasy. O czym piszą Mundo Deportivo, Sport, L'Esportiu, Marca i AS? Przekonacie się poniżej.

„Serce culé” – Mundo Deportivo informuje, że Lamine Yamal płakał po odpadnięciu z Pucharu Króla, prosił o wybaczenie w mediach społecznościowych i był pocieszany przez Laportę, Xaviego oraz kolegów. Piłkarz doktoryzował się na San Mamés pięknym golem i mimo zmarnowania dwóch klarownych okazji był najbardziej nieobliczalnym graczem. Balde grozi operacja: naderwanie mięśnia może pozostawić go przez kilka miesięcy poza grą. „Na pół gazu i pierwsze w grupie” – Patri i Hansen podpisały się pod triumfem piłkarek Barçy, które będą rozstawione w losowaniu ćwierćfinałów Ligi Mistrzyń. Sąd proponuje osądzenie Rubialesa. Memphis i VAR uratowali Atlético. Laprovittola wraca do koszykarskiej Blaugrany, która chce poprawić się na wyjazdach.

„Nadzieja Barçy” – Sport donosi, że pojawienie się takich młodych piłkarzy jak Lamine Yamal, Cubarsi, Marc Guiu czy Hector Fort to pozytywna wiadomość trudnego sezonu. Dla Blaugrany coraz bardziej jasne jest to, że trzeba postawić na La Masię w kontekście przyszłości, aby poradzić sobie z problemami finansowymi. Zarząd nie rozważa zwolnienia Xaviego. Piłkarki Barçy zapewniły sobie pierwsze miejsce w grupie Ligi Mistrzyń. Balde może przejść operację – sezon jest zagrożony. Atlético dociera do półfinałów po kolejnej kontrowersji związanej z VAR-em. Real znów atakuje arbitrów – tym razem filmik na Soto Grado.

„Krok po kroku” – L’Esportiu pisze, że piłkarki Barçy mają w kieszeni pierwsze miejsce w grupie, wzmocniły swój nieskazitelny sezon piątym zwycięstwem w pięciu kolejkach, po golach Patri i Graham Hansen w starciu z Eintrachtem. „Zostały dwa i są daleko” – dziennik pisze, że Barcelona zwiera szeregi, żeby rywalizować w LaLidze i Lidze Mistrzów, dwóch bardzo trudnych wyzwaniach dla wrażliwego i niestabilnego zespołu. Kontuzja mięśniowa Balde, z ryzykiem operacji, kolejnym bólem głowy Blaugrany. Europejskie oczekiwania przyspieszą zmiany na Montilivi. Sąd proponuje osądzenie Rubialesa – sędzia śledczy uważa, że pocałowanie Jenni nie było uzgodnione. Odzyskanie pewności siebie drużyny priorytetem Katsikarisa w koszykarskiej Gironie. Poprawienie bilansu w meczach wyjazdowych wyzwaniem koszykarzy Barcelony w pojedynku z Armani, w którym zabraknie Miroticia. Hokeiści Barçy remisują na parkiecie Barcelos i muszą odłożyć aspiracje dotyczące awansu do ćwierćfinału Ligi Europejskiej.

„Do półfinałów z napięciem” – Marca relacjonuje, że Gil Manzano odgwizdał rzut karny dla Sevilli w 95. minucie. VAR wezwał sędziego, aby udał się do monitora, gdzie arbiter zobaczył, że Barrios dotknął piłkę, i się rozmyślił co do pierwotnej decyzji. Awans dał gol Memphisa w 79. minucie. „Nie zdziwiłoby mnie wcale, gdyby Messi chciał rozegrać mundial w 2026 roku” – przyznał Lionel Scaloni. „Jestem w rękach Boga, ale na pewno wygram” – powiedział Topuria. „Brahim zastąpi Bellinghama” – Anglik nie zagra z Las Palmas z powodu kartek. „Kobieta jako następczyni Sainza? Może tak być” – zapewniła Cristina Gutierrez. Propozycja ws. Rubialesa polega na procesie. Sąd wzywa Negreirę w charakterze oskarżonego i nie uważa, żeby był on do tego niezdolny.

„Memphis płaci za następną rundę” – AS podaje, że ławka umieściła Atlético w półfinale: gol Holendra po świetnej akcji Correi. Griezmann zmarnował rzut karny przy stanie 0:0, a VAR anulował kolejną jedenastkę na korzyść Sevilli w doliczonym czasie gry. Dziś o 13:00 losowanie. „Negreira będzie musiał zeznawać” – sędzia Aguirre nie uważa pogorszenia jego stanu umysłowego za wystarczające i wzywa go w charakterze oskarżonego. Sąd proponuje osądzenie Rubialesa. Uważa, że pocałowanie Jenni Hermoso nie było uzgodnione. Real Madryt liderem w przychodach. Raport Deloitte sytuuje Los Blancos przed City, PSG i Barcelonę. „Chcę być legendą”’ – Topuria przed swoją walką z Volkanovskim przyznał, że rywal jest dobry, ale zamierza odebrać mu tytuł. „Mam nadzieję, że kolejna kobieta będzie mogła wygrać Dakar” – Cristina Gutierrez odwiedziła redakcję po swoim sukcesie w Arabii Saudyjskiej i przed przejściem do królewskiej kategorii. Laporta nie chciał zejść do szatni na San Mamés, a Xavi stąpa po cienkiej linii.
Komentarze (7)