W połowie stycznia pojawiło się nowe nazwisko trenera, który potencjalnie mógłby zastąpić Xaviego, gdyby były pomocnik został zwolniony z Barcelony. Media wskazywały w tym kontekście na Thiago Mottę, a teraz te informacje potwierdza Manu Carreno z programu „El Larguero” rozgłośni Cadena SER.
Sytuacja Xaviego jest bardzo niepewna po porażce z Athletikiem, choć media zapewniają, że na ten moment nie ma tematu zwolnienia szkoleniowca. Pytanie brzmi, co będzie, jeśli dojdzie do jakiejś katastrofy. Wyznacznikiem są bowiem trofea, co przyznaje również obecny trener, a trudno będzie je zdobyć. Jeśli Xavi zostanie zwolniony przed zakończeniem sezonu, na stole będzie kandydatura Rafy Márqueza, aby poprowadzić zespół do końca kampanii. Meksykanin jest ceniony przez Joana Laportę, a trudna sytuacja finansowa Barcelony w zasadzie nie pozostawia zbyt dużego pola manewru, więc awans dla szkoleniowca już zatrudnionego w klubie byłby jakimś rozwiązaniem.
Natomiast jeśli Xavi dokończy sezon, a niektóre doniesienia, wskazują, że Barça będzie chciała podjąć decyzję na koniec rozgrywek, tych opcji może być więcej. Carreno uważa, że to właśnie Thiago Motta ma stać wyżej w hierarchii Joana Laporty niż Rafa Márquez. Prezydent bardzo lubi trenera Bolognii i jego odważny futbol. Zdaniem dziennikarza Motta jest wręcz obecnie kandydatem numer 1. Warto zwrócić uwagę, że Bologna zajmuje obecnie dobre jak na warunki tego klubu siódme miejsce w Serie A.
Komentarze (148)