W ostatnich dniach pojawiały się informacje, że Barça może ponownie chcieć "skorzystać" z długiej kontuzji piłkarza i zastosować procedurę pozwalającą na tymczasową rejestrację jego zastępstwa. W ten sposób do klubu już zimą trafił Vitor Roque, który został zarejestrowany w miejsce Gaviego. Podobna operacja była rozważana przy kontuzji Balde, a jego zastępcą miał być pomocnik. Zdaniem Sportu, był to... Jorginho.
Ostatecznie Barça miała nie zdecydować się na wykonanie jakiejkolwiek operacji, choć do końca okienka transferowego pozostało jeszcze kilka dni. Luis Miguelsanz uważa, że decyzja ta zapadła dopiero wczoraj, a wcześniej klub prowadził rozmowy z Jorginho. Kontrakt Włocha z Arsenalem wygasa w czerwcu, w związku z czym miałby on być skłonny przyspieszyć swoje odejście z Londynu.
Warunkiem Barçy było jednak powtórzenie operacji przeprowadzonej już przy przybyciu Pierre'a-Emericka Aubameyanga: Włoch miałby rozwiązać kontrakt z Arsenalem i otrzymać odprawę od swojego dotychczasowego klubu, co pozwoliłoby na obniżenie jego oczekiwań finansowych w stosunku do Barcelony, do której przeszedłby z wolnego transferu. Ostatecznie okazało się to niemożliwe, a kadra Barçy pozostanie w niezmienionym składzie do końca sezonu.
Komentarze (12)