Javier Enríquez Romero, syn Enríqueza Negreiry, jest bardzo aktywny na swoim kanale na platformie TikTok. Swoje konto założył we wrześniu zeszłego roku i do tej pory zebrał niecałe cztery tysiące obserwujących. Na co dzień wrzuca krótkie opinie na temat kontrowersji sędziowskich. Jednak ostatnio dodał pewien dwuznaczny filmik.
- Pracowałem między innymi dla Barçy, dla Atlético i Girony. Teraz brakuje mi tylko Realu Madryt... A może nie...? - mówi na filmiku Javi Negreira i zostawia go do interpretacji widzów.
@negreira_javi ¿O no…?????
♬ Bad Boy - Sayian Jimmy & Nysix Music
Syn Enríqueza Negreiry również jest wielkim pasjonatem sędziowania i zła sława wokół jego nazwiska nie przeszkadza mu w rozwijaniu się na TikToku. Dodaje on na swój profil filmiki z opiniami i analizami kontrowersyjnych decyzji sędziowskich z LaLigi czy Ligi Mistrzów. Na przykład wczoraj ocenił sytuację z meczu RB Lipska z Realem Madryt, w której Brahim Díaz zasygnalizował kontuzję, a zawodnicy z Niemiec nic sobie z tego nie zrobili i kontynuowali akcję, z której prawie padła bramka. Piłkarze Realu byli zażenowani zachowaniem rywali.
- Brahim doznał kontuzji. Ależ szkoda. Lipsk kontynuował grę, generując okazję na strzelenie gola. Zatrzymywanie gry nie jest obowiązkiem sędziego, chyba że jest to pilna i poważna sytuacja. Według mnie kontynuowanie gry nie było złym zachowaniem.
@negreira_javi ⛑️ SIN COMPASIÓN… HABRÁ QUE SEGUIR JUGANDO ????????
♬ orijinal ses - zakos????
Komentarze (7)