Jedną z wątpliwości co do kadry Barcelony na następny sezon stanowi obsada prawej obrony. Luis F. Rojo z Marki przedstawia różne kandydatury w tym zakresie i informuje, że Barça na poważnie rozważa postawienie na Juliana Araujo.
Zgodnie z tymi doniesieniami Barcelona zastanawia się nad włączeniem Meksykanina do kadry na kolejne rozgrywki. 22-latek ma dobry sezon na wypożyczeniu w Las Palmas, gdzie rozegrał 20 spotkań i strzelił dwa gole. Tych występów byłoby zresztą więcej, gdyby nie kontuzja, po której stracił miejsce w składzie, oraz czteromeczowe zawieszenie za czerwoną kartkę otrzymaną za dotknięcie czołem rywala.
Araujo cały czas jest obserwowany przez Bojana Krkicia, a dużym atutem Meksykanina ma być zdaniem Rojo to, że jego pensja jest już uwzględniona w Finansowym Fair Play na kolejną kampanię. Nawet gdyby Araujo nie był podstawowym prawym obrońcą, mógłby stanowić alternatywę z ławki.
Oczywiście pierwszym celem jest zapewnienie sobie obecności João Cancelo. Nie wiadomo jednak, czy uda się dojść do porozumienia z Manchesterem City. Rojo podaje, że cena Portugalczyka przekracza 30 milionów euro, choć Gerard Romero informował wczoraj, że Barça spróbowałaby go wykupić za 15-20 milionów.
Dziennikarz Marki donosi również, że pozostanie Sergiego Roberto jest praktycznie wykluczone, choć katalońskie media spekulują, że nie podjęto jeszcze ostatecznej decyzji. Do Barcelona nie wróci Sergiño Dest, który może zostać wykupiony przez PSV.
Inną opcją jest Hector Fort. W razie czego 17-latek mógłby również być alternatywą na lewą obronę. Zdaniem Rojo dyrekcja sportowa bardzo wierzy w tego zawodnika, ale nie można też wykluczyć wypożyczenia go do innej drużyny.
Komentarze (22)