Petr Cech: Gdyby Laporta nie wygrał, grałbym dla Barcelony

Grzegorz Skowronek

15 lutego 2024, 18:45

Sport, Cadena SER

2 komentarze

Fot. Getty Images

Petr Čech wziął udział w programie ''Què t'hi Jugues'' radia Cadena SER. Były bramkarz Chelsea Londyn opowiedział o czasie, kiedy dochodziło niemal co roku do konfrontacji dwóch najlepszych wówczas drużyn w Europie i swojej sympatii do Barçy z dawnych lat. Co ciekawe, rozmowa została przeprowadzona w języku hiszpańskim.

''Granie na Camp Nou przeciwko Barcelonie jest czymś wyjątkowym dla każdego piłkarza'' - twierdzi Cech, który dodaje również: ''ludzie nie wiedzą, ale kiedy miałem trzynaście lub czternaście lat, moim ulubionym zespołem była Barca. Ze Stoiczkowem, Romario, Koemanem... na bramce grał Zubizarreta! Była to drużyna mojego dzieciństwa, więc gra przeciwko Barcelonie była dla mnie prezentem''.

Petr Čech wspomina w rozmowie, że w 2003 roku był bliski dołączenia do Barçy. ''W tym czasie w Barcelonie były wybory prezydenckie. Mój agent powiedział mi, że jeśli wygra jeden z przeciwników Laporty (Lluis Bassat), mógłbym być pierwszym transferem trenera, którego chciał zatrudnić. Kiedy przegrał wybory, mój agent powiedział: szkoda, nie idziesz do Barcelony. Wiedziałem, że jeśli Laporta nie wygra, będę miał szanse iść do Barçy, ale ostatecznie wygrał''.

Jednym z tematów rozmowy z Cadena SER była osoba Andrésa Iniesty. Čech doskonale pamięta bramkę, którą Iniesta zdobył na Stamford Bridge, dającą w rezultacie Barcelonie finał Ligi Mistrzów. ''Andrés to dobry człowiek, twardy przeciwnik, ale uczciwy. Kiedy idziesz na mecz, zawsze chcesz zobaczyć kogoś takiego jak Iniesta, Messi czy Xavi. To jest futbol. Bohaterowie grający piłką są bardzo inteligentni, mają technikę i mogą robić rzeczy, których inni nie potrafią. Andrés to spektakularny piłkarz, ale też osoba''.

Wracając do bramki straconej w ostatnich minutach rywalizacji, zdołał ją dokładnie przeanalizować: ''Byłem bardzo blisko piłki, 6 milimetrów. Prawie dotknąłem piłki, ale kiedy oddajesz perfekcyjny strzał... co możesz zrobić? Takie jest czasami życie bramkarza, jeśli masz kogoś kto oddaje idealny strzał, bramka jest duża i trzeba pokryć ogromną przestrzeń''.

Petr Čech do programu przyszedł doskonale przygotowany. Rozmowa bowiem odbyła się w języku hiszpańskim: ''Nauczyłem się hiszpańskiego sam, ponieważ w meczu jako bramkarz potrzebujesz mieć dobrą komunikację. Najważniejsze dla mnie było zrozumienie z ludźmi na boisku jak i poza nim. Jest lepiej, kiedy możesz zrozumieć chłopaków, którzy przychodzą do zespołu i tych z zewnątrz. O wiele lepiej, jeśli masz tę więź językową''.

Były bramkarz Chelsea oraz Arsenalu pokusił się o opowiedzenie anegdoty o José Mourinho: ''W 2006 roku w Chelsea, kiedy trenerem był Mourinho, podpisaliśmy Asiera del Horno. Nie mówił po angielsku i na tamten moment było mu trudno z komunikacją na boisku. Poprosiłem Mourinho, żeby mi powiedział najważniejsze słowa, których mogę użyć w trakcie meczu, żeby Asier poczuł się bardziej komfortowo. Miałem listę 20 słów, których mogłem użyć. Nauczyłem się ich i od tego momentu chciałem nauczyć się ich więcej''. Petr Čech posługuje się pięcioma językami: czeskim, angielskim, hiszpańskim, niemieckim oraz francuskim.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (2)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze