Barcelona w pełni stawia na Ronalda Araujo. Dyrekcja sportowa uważa go za istotną część zespołu na nadchodzące lata. W tę środę Deco spotkał się z przedstawicielami Urugwajczyka, nie tyle, aby rozmawiać o nowej umowie, ale żeby się poznać, ponieważ Portugalczyk niee miał wcześniej okazji z nimi negocjować.
Luis F. Rojo z dziennika Marca, a także Roger Torelló z Mundo Deportivo donoszą, że spotkanie między Deco a przedstawicielami Ronalda Araujo Edoardo Crnjarem i Edmundo Kabchim to nie były negocjacje, a raczej deklaracja intencji z obu stron. Klub chce, aby Araujo został i to właśnie przekazano jego agentom. Barça wierzy, że może on być już w niedalekiej przyszłości pierwszym kapitanem drużyny. Klub nie chce słyszeć o odejściu zawodnika. Zdaje sobie sprawę z zainteresowania jego osobą ze strony innych klubów, zwłaszcza Bayernu, ale pomysł jest taki, aby pozostał w Barcelonie.
Zasadniczo Urugwajczyk również chce pozostać w Barcelonie, choć nie możemy zapominać o zainteresowaniu nim ze strony ważnych klubów. Zawodnik ma kontrakt do 2026 roku i klauzulę wykupu w wysokości miliarda euro, która czyni go nietykalnym, jeśli Barcelona nie będzie chciała go sprzedać.
Według Marki Blaugrana chce złożyć mu propozycję przedłużenia umowy do 2029 lub 2030 roku, w zależności od tego, kiedy zostanie podpisane zobowiązanie. Nowa umowa ma zawierać znaczną poprawę jego wynagrodzenia. Araujo zarabia obecnie według Marki około 10 milionów brutto.
Obie strony zgodziły się na dalsze rozmowy w przyszłości i rozpoczęcie faktycznych negocjacji. W tej chwili wszyscy uzgodnili, że najważniejszą rzeczą są wyniki sportowe zespołu i że nic nie powinno rozpraszać zawodników.
Komentarze (14)