Kiedy w czerwcu 2023 roku Gerard Romero zapytał w rozmowie z Xavim o różne nazwiska piłkarzy z La Masii, przy Pau Cubarsim trener powiedział: "stoper na przyszłość". Kto by pomyślał, że ta "przyszłość" nadejdzie zaledwie pół roku później, i że stanie się on ważnym elementem pierwszej drużyny, rozgrywając od nowego roku 9 spotkań, z czego 6 od pierwszej minuty, w tym 4 razy pełne 90 minut. Choć pozycje jego i Lamine Yamala są zupełnie różne, to występy obrońcy mogą zadziwiać równie bardzo, co skrzydłowego.
4/4 wygrane pojedynki główkowe, 93 kontakty z piłką, 71/81 celnych podań (88%), aż 9 wybić, 1 przechwyt i jeden odbiór - to liczby Pau Cubarsiego w spotkaniu z Getafe na Montjuïc, zwieńczone czystym kontem. Jednak to, co najbardziej imponuje u 17-latka to to, czego nie widać w podstawowych statystykach, czyli wyprowadzenie piłki, "filtrujące" podania między liniami i zadziwiająca wręcz pewność siebie i spokój w roli "szefa" defensywy.
"To jest spektakularne, że w wieku siedemnastu lat można tak rozgrywać, tak dobrze wybierać wolnych zawodników do gry. (...) Idzie na zderzenie, osłania piłkę, nie pokonują go w pojedynkach... dlatego gra. Nie tylko przez wyprowadzenie piłki. W defensywie również jest bardzo dobry" - powiedział o Cubarsim Xavi Hernández na wczorajszej konferencji prasowej. Postawienie na wychowanka jest z pewnością jedną z rzeczy, z których Xavi będzie mógł być po odejściu w pełni dumny. Mało kto obdarzyłby 17-letniego stopera takim zaufaniem.
Mamy obecnie w Barcelonie sytuację, kiedy słysząc stwierdzenie "Ależ ten wasz 16/17-letni dzieciak jest genialny", musimy dopytać: "Który?". Fakt, że w Barcelonie główne role odgrywają obecnie 16-letni Lamine Yamal i 17-letni Pau Cubarsi, to ewenement na skalę światową i najnowszej historii futbolu. Lamine już został ochrzczony jako talent epokowy, ale Cubarsi nie powinien być moim zdaniem stawiany wcale niżej.
Oczywiście dryblingi, gole i asysty Lamine Yamal w tak młodym wieku są dużo bardziej atrakcyjne, ale równie spore wrażenie robi "profesura" w obronie 17-letniego Pau Cubarsiego. Dość symboliczne było w meczu z Getafe to, że był on ustawiony w centrum, jako "szef" defensywy, podczas gdy Araujo zszedł bliżej lewej strony, kryjąc Masona Greenwooda. I zagrał tak, jak na szefa przystało. Nie po raz pierwszy.
Być może skala talentu czy sufit Lamine Yamala jest wyżej, ale jeśli chodzi o obecne umiejętności na odpowiadających im pozycjach, postawiłbym między nimi znak równości.
Komentarze (35)