Wszystko wskazuje na to, że latem na pewno dojdzie do sporej sprzedaży w Barcelonie. Od kilku tygodni mówi się o wielu piłkarzach, którzy mogą opuścić klub jak np. Frenkie de Jong czy Andreas Christensen, lecz Sport pisze dziś o dwóch innych zawodnikach.
'Chodzi o Raphinhę i Julesa Koundé. Ich sprzedaży oznaczałyby dla Barçy spory zastrzyk finansowy, aby zbilansować rachunki i ufundować transfer klasowego piwota. Zdaniem Lluisa Miguelsanza z dziennika Sport Barça wyznaczyła ich w pierwszej kolejności do sprzedaży, choć żaden z nich nie chce na razie opuszczać klubu.
Są to piłkarze, za których Barcelona mogłaby otrzymać spore pieniądze, a jednocześnie nie straciłaby na jakości tak bardzo, jakby musiała sprzedać Ronalda Araujo czy Frenkiego de Jonga. Jules Koundé zanotował świetny start sezonu, ale z czasem grał coraz gorzej. Ostatnio regularnie grywa na pozycji prawego obrońcy, a w kadrze na następny sezon będą prawdopodobnie nominalni prawi defensorzy João Cancelo, Hector Fort i być może Julian Araujo. Odejście Francuza nie spowodowałoby również znacznej luki na środku obrony, gdzie są już Araujo, Christensen, Iñigo Martínez i Pau Cubarsi.
Nieco bardziej odczuwalna mogłaby okazać się sprzedaż Raphinhi. Brazylijczyk ma trudności ze złapaniem regularności, ale jest on mimo wszystko gwarantem liczb. Co więcej, jest on jedynym oprócz Lamine Yamala nominalnym lewonożnym prawym skrzydłowym w kadrze i nierozważne byłoby pozostawianie 16-latka samego na tej flance. Mimo wszystko, mógłby tam grać również Ferran Torres, choć on w tym sezonie najlepiej spisuje się bliżej centrum. Jeśli jednak Barça otrzymałaby dużą ofertę np. z Arabii Saudyjskiej, najprawdopodobniej by ją zaakceptowała.
Komentarze (20)