W obecnej chwili Xavi nie może liczyć na żadnego z trójki: Frenkie de Jong, Pedri i Gavi, czyli tercet, który ma stanowić o przyszłości FC Barcelony. W takich sytuacjach do głosu dochodzi La Masia. Również tym razem może okazać się, że rozwiązanie problemu leży "w domu".
Na dzisiejszej porannej sesji treningowej po meczu z Athletikiem obecny był Pau Prim, 18-letni defensywny pomocnik, wychowanek Blaugrany. Xavi już szuka rozwiązań problemów w środku pola i kilka godzin po powrocie z Bilbao powołał 18-latka na trening regeneracyjny.
Prim nie dostaje zbyt wielu szans w zespole rezerw Rafy Márqueza, ale jest jedną z kluczowych postaci w drużynie juvenilu A Óscara Lópeza. Meksykański trener bardziej ufa młodszemu Marcowi Bernalowi (16 lat), który również może zostać powołany przez Xaviego na nadchodzące treningi. Z drugiej strony selekcjoner reprezentacji Hiszpanii do lat 17 José Lana postawił na niedawnym młodzieżowym mundialu raczej na Prima niż Bernala. Zobaczymy, który profil bardziej przekonuje Xaviego. Więcej na temat Pau Prima tutaj.
Nie można oczywiście zapominać o Marcu Casadó, jednak wydaje się, że gdyby rzeczywiście miał spory potencjał, już dawno otrzymałby poważną szansę. Wiemy, że Xavi nie boi się stawiać na bardzo młodych piłkarzy, jeśli uzna, że są gotowi. Tymczasem Casadó skończy za pół roku 21 lat, a w tym sezonie rozegrał w pierwszym zespole tylko 22 minuty w Pucharze Króla.
Komentarze (11)