Za Barceloną cały czas ciągną się złe lub niepokojące doniesienia co do stanu zdrowia piłkarzy. Kolejne z nich dotyczy sytuacji Lamine Yamala.
Jak podaje Adria Fernández ze Sportu, 16-latek ma ciągnące się dolegliwości kolana, co spowodowało, że w spotkaniu z Getafe po raz pierwszy nie wybiegł na murawę, gdy był do dyspozycji trenera. Inna sprawa, że okoliczności takiego posunięcia, przy spokojnym prowadzeniu, były sprzyjające. Ponadto Lamine nie znalazł się w wyjściowym składzie na pojedynek z Athletikiem, choć w tym przypadku kontuzja Pedriego spowodowała, że musiał wejść na boisko na początku pierwszej połowy.
Według Fernándeza Barcelona zachowuje spokój, ale nie chce też podejmować jakiegokolwiek ryzyka w związku z wychowankiem. Dolegliwości Lamine’a są traktowane z maksymalną ostrożnością. Barça nie może sobie pozwolić na stratę kolejnych piłkarzy na rewanż 1/8 finału Ligi Mistrzów, skoro z gry wypadli już Frenkie de Jong i Pedri. Fernández uważa, że jeśli Lamine będzie dobrze reagował na następnych treningach, zagra w podstawowym składzie w spotkaniu z Napoli. Zdaniem dziennikarza na ten moment nie wyklucza się występu wychowanka również w konfrontacji z Mallorcą.
Oczywiście samo zdrowie Lamine Yamala jest ważniejsze niż mecz z Napoli. Widać to na przykładach młodych graczy, których całe kariery zostały zachwiane przez kontuzje, jak Ansu Fatiego, czy ostatnio Pedriego. Żadne spotkanie nie jest warte takiej ceny. Z pozytywnymi wieściami nadciąga jednak Javi Miguel z ASa, który stwierdził, że z Lamine'em wszystko jest w porządku.
Komentarze (43)