Lamine Yamal wziął udział w zgrupowaniu reprezentacji Hiszpanii, które ma miejsce w Las Rozas. Dziennik Marca przeprowadził obszerny wywiad z młodym piłkarzem. Zapraszamy do zapoznania się z nim.
Marca: Jakie to uczucie być tutaj w wieku 16 lat, przeskakując wszystkie kategorie drużyny narodowej?
Lamine Yamal: Tak, mogłem grać w niższych kategoriach. Jestem bardzo zadowolony z zaufania, jakim mnie obdarzono. W końcu pominąłem prawie wszystkie etapy treningowe w drużynie narodowej. Bycie tutaj to luksus.
Co mówią ci, którzy byli twoimi kolegami z drużyny podczas twojej krótkiej przygody w młodzieżowej reprezentacji narodowej?
Rok temu byłem tutaj po coś zupełnie innego. Grałem z nimi w U15, w U16, a teraz jestem już z pierwszą drużyną. Wyobraź to sobie.
Czy jesteś świadomy wszystkiego, co ci się przydarzyło w ciągu tych miesięcy?
Rozumiem to, ale staram się nie myśleć o tym za dużo, ponieważ w końcu, kiedy o tym myślisz, kiedy najbardziej się martwisz, pojawiają się problemy. To są rzeczy, których nie powinno się mieć w głowie.
Pytamy cię o dzieciaki stąd, z drużyny narodowej, ale co z twoimi przyjaciółmi z sąsiedztwa? Co ci mówią?
Cóż, to jest trudniejsze do przyswojenia. W końcu z nimi żyjesz tym, co dzieje się każdego dnia, oglądałem z nimi mecze Barçy, Mistrzostwa Europy w centrum handlowym, Mistrzostwa Świata... A teraz mnie tam widzą.
Jesteśmy tutaj zrelaksowani, spokojnie rozmawiamy na boisku. To właśnie przekazujesz swoją grą, spokój.
Staram się, aby to bardziej przypominało moje życie, które jest proste. Siedzieć z przyjaciółmi, jakby nic się nie działo.
Czy możesz nadal prowadzić normalne życie ze swoimi przyjaciółmi?
Tak. W moim sąsiedztwie nadal mogę to robić. Są przyzwyczajeni do widywania mnie w mojej okolicy.
A kiedy ludzie mówią: spójrz, jest Lamine Yamal, co o tym myślisz?
Nic, widzieli mnie przez całe życie i jesteśmy do tego przyzwyczajeni.
Czy nadal grasz w piłkę nożną w parku?
Gram z przyjaciółmi. Małe gierki i takie tam.
Czy zauważyłeś, że ludzie szepczą, gdy cię rozpoznają?
Tak. Kiedy przechodzę obok, a oni się odwracają. Tak, tak, to widać.
Czy czujesz się bardzo zakłopotany w takich sytuacjach?
Właściwie to trochę tak.
Czy potrafisz dobrze się bawić w takiej atmosferze jak ta na Metropolitano, czy na Montjuïc przeciwko Napoli?
Chodzi tylko o myślenie, że grasz w ostatniej 16 Ligi Mistrzów. Trzeba wyjść na boisko, aby dobrze się bawić.
Czy trzeba mieć bardzo mocną głowę, żeby myśleć w ten sposób mając zaledwie 16 lat?
Tak, bo w końcu cały stadion ogląda twój mecz. Barça to klub, w którym wszyscy o tobie mówią. Musisz myśleć tylko o tym, że to mecz i starać się nim cieszyć.
Czy kiedykolwiek myślałeś, że możesz mieć przed sobą 20 lat profesjonalnego futbolu?
Tak, myślałem o tym. Zatrzymuję się i mówię, co będę robił, gdy będę miał 26 lat i będę na szczycie od dziesięciu lat?
W twojej szatni są koledzy dwa razy starsi od ciebie. Patrzysz w górę i widzisz Gündoğana, Lewandowskiego, Ter Stegena...
Dwa lata temu oglądałem ich w telewizji lub chodziłem na boisko, aby zobaczyć, jak grają. To niesamowite.
Jak ważny jest Xavi w tym, czego doświadczasz?
Bardzo ważny, ponieważ w końcu on zabiera mnie na treningi, sprawia, że debiutuję w pierwszej drużynie, daje mi ciągłość w pierwszej drużynie. To on daje pewność siebie młodszym zawodnikom.
Wyobraź to sobie. Oglądałem je z moimi przyjaciółmi w centrum handlowym, siedząc tam z nimi i oglądając mecze ze Szwajcarią, Włochami...
A co jeśli zostałbyś teraz powołany na Mistrzostwa Świata U17?
No dalej, zróbmy to.
Drugi mecz z PSG, zwycięski gol
O czym marzysz?
Zagrać w finale Ligi Mistrzów, zagrać w Mistrzostwach Europy, zagrać w Mistrzostwach Świata. Strzelić gola na Mistrzostwach Świata lub Mistrzostwach Europy...
Czy możecie wygrać Mistrzostwa Europy?
Oczywiście, że tak. A teraz mamy drużynę, która jest więcej niż zdolna, by je wygrać.
Komentarze (2)