Javier Tebas: Jedynym klubem w Hiszpanii, w którym Mbappé może grać, jest Real Madryt

Krystian Cichocki

20 marca 2024, 09:30

Marca

31 komentarzy

Fot. Getty Images

Javier Tebas udzielił w zeszłym tygodniu wywiadu telewizji Bloomberg, w którym dokonał przeglądu najważniejszych bieżących kwestii dotyczących LaLigi. Prezes wyjaśnił swoją zmianę stanowiska w sprawie interesów z Arabią Saudyjską, mówił o bardziej niż możliwym podpisaniu kontraktu z Mbappé przez Real Madryt i wyjaśnił między innymi kwestię piractwa.

Superliga: Format musi respektować wartości merytokracji europejskiego sportu, która opiera się na dwóch kwestiach: dostęp do europejskich rozgrywek musi odbywać się wyłącznie za pośrednictwem lig krajowych i wszystkich europejskich rozgrywek. Kolejną fundamentalną wartością jest to, że wyniki sportowe w europejskich rozgrywkach nie gwarantują udziału w kolejnym sezonie. To są kluczowe wartości.

Konsensus między krajami w sprawie powiązania lig krajowych z rozgrywkami międzynarodowymi, z wyjątkiem rządu hiszpańskiego: Konsensus między 26 krajami w sprawie znaczenia lig krajowych, który mówi, że forma dostępu powinna odbywać się za pośrednictwem lig krajowych. Hiszpania była jedynym krajem, który nie przestrzegał tego konsensusu.

Relacje LaLiga-rząd: Pytają wielu, ale nie LaLigę. Znają naszą opinię, uzasadnili, że musimy szanować decyzje sądowe, ale jest to wymówka, której prawnicy, a w tym przypadku ja jako prezes LaLigi, nie akceptujemy, ponieważ wyrok nie jest prawomocny, jest to wieloletni proces sądowy. Co to oznacza? Że hiszpański rząd nie będzie wspierał europejskiego modelu sportowego z 26 kolejnymi państwami każdego roku, w którym wyrok nie jest prawomocny? To nie jest wiarygodne.

Czy uważasz za nieuniknione, że Barça sprzeda część własności klubu i przestanie być w 100% własnością socios?: To będzie zależało od tego, jakie decyzje podejmie klub, co będzie chciał zrobić zarząd. Klub ma wiele aktywów, jeśli Barcelona sprzeda część swoich aktywów i wliczam w to aktywa nieruchomościowe, piłkarzy lub inne, może to znacznie zmniejszyć zadłużenie i tego typu operacja nie będzie konieczna, ale jest to decyzja klubu.

W 2021 roku byłeś krytyczny wobec RFEF za organizację Superpucharu Hiszpanii w Arabii Saudyjskiej, w 2023 roku ten kraj jest partnerem LaLigi: Po prostu podróżując tam, każdy, kto to zobaczy, zda sobie sprawę, że projekt Arabii Saudyjskiej to projekt, który nazywają rewolucją, aby bardziej dostosować się do rzeczywistości, w której jesteśmy pod względem społeczeństwa, praw... Nie osiągają wszystkiego, czego chcemy, ale znacznie więcej. Jest też wiele firm ze świata sportu i piłki nożnej, a także spoza branży sportowej. Wydaje mi się, że już teraz możemy nazwać to sytuacją Robin Hooda. Królestwo Arabii Saudyjskiej przeszło długą, długą drogę w porównaniu do tego, co widziałem lata temu i tego, co jest dzisiaj. Nie tylko ja to widzę, widzi to wiele osób z branży sportowej: Formuła 1, MotoGP, boks, padel, tenis, golf, Copa América również może tam wylądować. Jest wiele rzeczy, które oznaczają, że ktokolwiek chce być konkurencyjny w świecie sportu, musi mieć umowy z Arabią Saudyjską. Jeśli nie, to jest to skomplikowane.

Czy jest aż taka różnica w porównaniu do 2021 roku?: Tak, pierwszy raz pojechałem tam krótko po 2021 roku i widziałem wiele burek w centrach handlowych, dużo. Teraz widać ich znacznie mniej. Wcześniej kobiety nie prowadziły samochodów, dziś mogą. Byłem na imprezie bokserskiej i było tam 26 000 ludzi i jeśli powiedzieliby mi, że to w Londynie, to uwierzyłbym, że jestem w Londynie.

Kylian Mbappé: Real Madryt ma swobodę w kwestii Finansowego Fair Play, aby sprowadzić Mbappé i innych. Nie znam kwoty, która zostanie uzgodniona z Mbappé, ponieważ jestem przekonany, że ma to zrobione. Dziennikarze, którzy opisują Madryt, uważają to za zakończoną transakcję. Premier League, która jest drugim rynkiem, na który mógłby trafić, jest w tej chwili i będzie przez jakiś czas organizować się z Finansowym Fair Play, widzieliśmy to podczas styczniowego okna transferowego. Musi być w Hiszpanii, a jedynym miejscem, w którym może być w Hiszpanii, jest Real Madryt. Real Madryt ma wystarczającą swobodę w kwestii Finansowego Fair Play, aby podpisać kontrakt z Mbappé i kilkoma innymi.

Piractwo: Czy telewizje muszą podawać dane tych, którzy piracą, czy także użytkowników końcowych?: Wyjaśnijmy to dobrze, ponieważ panuje zamieszanie. Istnieje notatka od Rady Generalnej Sądownictwa, która nie przeczytała prawidłowo nakazu, ponieważ jest on bardzo jasny. Wiemy bardzo dobrze, o co prosiliśmy i co nam dali. To jest procedura... mamy biuro antypirackie, które od dawna składa pozwy w barcelońskich sądach gospodarczych i bardzo dobrze wie, jak pracujemy. Na czym to polega? LaLiga zapewnia operatorom pięć lub sześć adresów IP, które mogą znajdować się w Hiszpanii lub poza Hiszpanią, prawie wszystkie z nich znajdują się poza Hiszpanią, które dostarczają nielegalne treści LaLigi. To LaLiga zapewnia operatorom, i to jest to, co mówi nakaz. LaLiga dostarczy te pięć lub sześć adresów IP, na których transmitowana jest nielegalna piłka nożna, a operatorzy muszą zidentyfikować użytkowników, którzy uzyskują dostęp do tych adresów IP, które transmitują darmową piłkę nożną. Podadzą nam nazwy użytkowników, którzy nielegalnie konsumują piłkę nożną, ponieważ jest to nielegalne. Podadzą nam więc użytkowników, którzy oglądają nielegalną piłkę nożną na tych adresach IP.

Czy kara dotyczyłaby również konsumentów?: LaLiga, mając te dane, zażąda od nich zaprzestania oglądania, a jeśli nadal będą z nich korzystać, zostaną poproszeni o odszkodowanie, LaLiga pozwie ich o odszkodowanie za nielegalne oglądanie naszych rozgrywek. Jeśli już znamy te nielegalne IP, które rozpowszechniają, wiemy, kim są i gdzie się znajdują. To bardzo proste. Są oferowane, sprzedawane na Telegramie za 10 euro miesięcznie.... Każdy, kto wie, jak piracić, wie o tym, w jaki sposób operatorzy zamierzają przekazać nam adresy IP, które dostarczają nielegalne treści. To, co czytam, nie ma sensu. Jest odwrotnie: dajemy i akredytujemy, że na tych adresach IP znajdują się tylko nielegalne treści, a oni dadzą nam listę użytkowników, którzy konsumują te treści, a my ostrzeżemy ich, że nie mogą tego kontynuować. Jeśli nie przestaną tego robić, będziemy musieli ich pozwać.

Jak to będzie działać?: Listownie, z ich szczegółami i zostaną wezwani. Następnie, jeśli zobaczymy, że nadal korzystają, będziemy musieli ich pozwać.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (31)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze