Dani Alves został skazany na 4,5 roku więzienia przez sąd w Barcelonie. Jeszcze wczoraj wydawało się, że będzie mógł opuścić więzienie za poręczeniem majątkowym w wysokości miliona euro, tak, żeby na rozprawę odwoławczą przyjść z wolnej stopy. AS podaje jednak, że piłkarz nie wpłacił kaucji.
Jeszcze wczoraj podawaliśmy, że Alves zwrócił się do ojca Neymara o wpłacenie kaucji, ponieważ zawodnicy pozostają w bliskich relacjach, a Neymar miał już pomagać Daniemu przy wyborze prawników. Hiszpańskie media podają, że ojciec Neymara odmówił pożyczenia skazanemu piłkarzowi pieniędzy na kaucję, więc przynajmniej na razie, Alves zostanie za więziennym murem.
Jeśli Dani Alves chciał opuścić więzienie w czwartek, to termin wpłaty poręczenia upływał 21.03.2024 o godzinie 14:00, a sąd nie zarejestrował do tej godziny stosownej wpłaty. Na ten moment możliwe są dwa scenariusze: jeśli przelew został wykonany w dniu dzisiejszym w godzinach popołudniowych, piłkarz w piątek wyjdzie na wolność. Jeśli natomiast w dniu jutrzejszym przelew nie zostanie zarejestrowany, Alves zostanie w więzieniu przynajmniej do najbliższego poniedziałku.
Nawet jeśli piłkarz wyjdzie tymczasowo na wolność, będzie musiał spełnić szereg warunków. Oczywiście nie będzie mógł opuścić terytorium Hiszpanii w oczekiwaniu na wyrok sądu drugiej instancji. Po drugie każdego tygodnia będzie musiał stawiać się na komendzie, celem zapobiegnięcia próbie ucieczki. Po trzecie nie będzie mógł w żaden sposób kontaktować się lub zbliżać do poszkodowanej. Jeśli którykolwiek z tych warunków zostanie złamany, lub po orzeknięciu winy w sądzie drugiej instancji, Dani Alves wróci do więzienia.
AKTUALIZACJA
25 marca
11:40 Media podają, że Dani Alves wpłacił już kaucję i wkrótce wyjdzie na wolność.
16:32 Dani Alves opuścił areszt.
Komentarze (39)