Xavi Hernández ogłosił po bolesnej porażce z Villarrealem 3:5 na Montjuïc, że po sezonie odchodzi z klubu. Do tej pory jej nie zmienił, ale powtarza zwrot: "Na dzisiaj". To "Na dzisiaj" nurtuje szanowanego w Barcelonie dziennikarza Alfredo Martíneza, który z jednej strony chce, aby Xavi pozostał, ale z drugiej chciałby, aby ostatecznie się określił, pozwalając klubowi działać.
***
Alfredo Martínez: "To ciągłe wzloty i upadki, ten rollercoaster emocji, jakim jest Barcelona, sprawia, że żyjemy i zmieniamy perspektywy nieustannie, szybko. Ci sami ludzie, którzy domagali się, aby Xavi odszedł raczej wcześniej niż później, teraz widzą w nim lidera, który może przekierować pozostałą część sezonu, aby zwieńczyć pozytywny sezon w LaLidze i - dlaczego nie? - w Lidze Mistrzów. I, oczywiście, rozpocząć nowe wyzwanie na czele zespołu w przyszłym sezonie. Nie ma nikogo lepszego i znającego klub tak dobrze jak Xavi.
Kolejka górska Barcelony i ciągle zmieniająca się krytyka to jedno i to samo. Do tego dochodzi niepewność wywołana oświadczeniem Xaviego, że "na dzisiaj" decyzja o odejściu 30 czerwca jest nie do ruszenia. To "na dzisiaj" jest dziką kartą i drzwiami zbyt szeroko otwartymi, by je teraz zamknąć.
Xavi wywołał ten niepokój, ten niepokój o przyszłość. Szukając reakcji u zawodników, z dobrymi intencjami, wytworzył również sportową niestabilność.
Na dzisiaj, jak lubi mawiać, Barcelona nie podejmuje ostatecznych decyzji kosztem poznania ostatecznej decyzji obecnego trenera Barcelony. A to na dłuższą metę i w kontekście planowania przyszłości nie jest dobre.
I jestem jednym z tych, którzy uważają, że najlepszym rozwiązaniem dla ławki Barcelony jest to, aby Xavi nadal był za sterami drużyny, przynajmniej jeszcze przez jeden sezon. Nie przychodzi mi do głowy żaden inny nowy trener, który zagwarantowałby lepsze wyniki tej grupie piłkarzy, a co być może ważniejsze, który utrzymałby tak ważne zaangażowanie w pracę z młodymi zawodnikami z akademii młodzieżowej, jak robi to obecny trener,
Ale to się nie kończy, a Barcelona musi kontynuować pracę, aby budować drużynę przyszłości, która będzie ekscytować Barcelonistów, aby zaplanować przyszły projekt klubu, i to nie w byle jakim roku... w roku 125. rocznicy i inauguracji, miejmy nadzieję, nowego Camp Nou.
W kolejnym ćwiczeniu z barcelonizmu Xavi powinien być bardziej stanowczy. Jeśli naprawdę istnieją szanse, aby kontynuował pracę, powinien jasno powiedzieć to zarządowi, aby wiedzieli, na czym stoi klub, a jeśli z drugiej strony szanse na to, że poprowadzi drużynę w przyszłym sezonie, są niewielkie lub żadne, prezydentowi i jego zarządowi, aby wiedzieli, na czym stoją i zorganizowali nową Barcelonę przyszłości. To byłaby kolejna przysługa dla Barcelony Xaviego".
Komentarze (23)