Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty dzisiejszego pojedynku z Las Palmas zdaniem Redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: z punktami i bez urazów
Spotkania bezpośrednio po zgrupowaniach reprezentacji bywają trudne, więc najważniejsze było zwycięstwo. Dość szybka czerwona kartka dla Vallesa ustawiła mecz, a Barcelona miała bardzo dużą przewagę. Problemem była skuteczność, na szczęście Felix popisał się wyśmienitym dośrodkowaniem, a Raphinha precyzyjnym strzałem głową. To wystarczyło, by ograć Las Palmas i zmniejszyć przynajmniej na dobę stratę do Realu Madryt. Cieszy także kolejne czyste konto, brak urazów oraz solidna postawa całego zespołu, łącznie z Roberto czy Martínezem, którzy w tym sezonie nie grają zbyt dużo. Teraz czas na PSG.
Najgorsze: sędzia i nerwowa końcówka
Arbiter bardzo szybko podniósł ciśnienie kibiców na stadionie, najpierw anulując bramkę Raphinhi w dość kontrowersyjnych okolicznościach, a następnie ignorując faul na Laminie Yamalu, czy też w innych sytuacjach dopatrując się przewinień gospodarzy w dyskusyjnych sytuacjach. Również zaledwie pięć minut doliczonego czasu do pierwszej połowy musiało dziwić, ponieważ sama sytuacja z czerwoną kartą dla Vallesa zabrała ponad cztery minuty, a VAR analizował również bardzo długo ostatecznie nie uznanego gola Raphinhi. Ponadto trudno zrozumieć nerwową końcówkę, jaką piłkarze Barcelony sami sobie zafundowali, marnując okazje i tracąc na moment koncentrację. Szczególnie sytuacja Felixa, który trafił w poprzeczkę z najbliższej odległości mogła podnieść ciśnienie. Całe szczęście, że nie było konsekwencji takiej postawy.
Komentarze (17)