Czy Lewandowski będzie w stanie powalczyć o Trofeo Pichichi?

Dariusz Maruszczak

2 kwietnia 2024, 15:30

52 komentarze

Fot. Getty Images

Robert Lewandowski poprawił ostatnio swoje notowania i wciąż może marzyć o obronie Trofeo Pichichi wywalczonego przed rokiem. Polak traci tylko trzy gole do najlepszych strzelców rozgrywek.

Lewandowski ma obecnie na koncie 13 bramek w 28 spotkaniach. Nie jest to wybitny wynik, ponieważ w poprzednim sezonie tyle trafień miał w dorobku już 29 października, po 12 kolejkach LaLigi. Forma Lewandowskiego zdaje się jednak zwyżkować w końcówce sezonu. Ostatnie osiem serii gier to pięć goli Polaka (0,62 na pojedynek), podczas gdy we wcześniejszych 20 meczach zdobył tylko osiem bramek (0,4). Nie można zapominać, że do tego Lewy dołożył osiem asyst w całej kampanii, co jest drugim najlepszym rezultatem w Primera División.

Ogólny wynik zapewne jest rozczarowujący, ale Lewandowski wciąż ma w zasięgu Trofeo Pichichi. Obecnie najwięcej trafień na koncie mają Artem Dowbyk, Jude Bellingham i Ante Budimir, którzy strzelili po 16 goli. Anglik po świetnym początku rozgrywek zdobył w 2024 roku tylko trzy bramki, ale mogły na to wpłynąć absencje wynikające z zawieszenia za kartki czy kontuzji. Lewego wyprzedzają jeszcze Borja Mayoral (15), Alexander Sorloth (14) i Álvaro Morata (14). Na osiem kolejek przed końcem nie jest to dystans nie do odrobienia dla reprezentanta Polski, choć będzie on pauzował w kolejnym starciu z Cádizem.

Piłkarz Mecze Gole Gole na mecz Asysty Klasyfikacja kanadyjska
Dowbyk 28 16 0,57 5 21
Bellingham 23 16 0,69 4 20
Budimir 30 16 0,53 2 18
Mayoral 27 15 0,55 1 16
Sorloth 26 14 0,54 5 19
Morata 27 14 0,52 1 15
Lewandowski 28 13 0,46 8 21
Guruzeta 29 13 0,45 3 16

W tym sezonie LaLigi zapowiada się najgorszy wynik strzelecki od lat. Nie ma co nawet porównywać obecnych rezultatów do tych uzyskiwanych w złotych czasach Leo Messiego, Cristiano Ronaldo czy Luisa Suáreza, bo Pichichi z obecnej kampanii może nawet nie dobić do połowy ligowego rekordu Argentyńczyka (50 trafień). Już w poprzednich rozgrywkach Lewandowskiemu do korony króla strzelców wystarczyły 23 gole, a żaden z jego konkurentów nie przekroczył granicy 20 bramek (Karim Benzema miał ich 19). Był to najsłabszy wynik od sezonu 2001/2002 i wygrania Trofeo Pichichi przez Diego Tristana (21).

Gdyby Lewandowskiemu udało się obronić nagrodę dla najlepszego strzelca rozgrywek, zrównałby się w liczbie tych wyróżnień z takimi zawodnikami jak Mario Kempes, Raúl González, Ronaldo Nazario czy Diego Forlan. Tylko jednego Trofeo Pichichi brakowałoby mu do... Cristiano Ronaldo.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (52)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze