Ile można zarobić w tegorocznej Lidze Mistrzów?

Michał Gajdek

12 kwietnia 2024, 18:15

UEFA

2 komentarze

Fot. Getty Images

Sytuacja finansowa FC Barcelony powoduje, że wyniki sportowe często rozpatrywane są nie tylko pod względem prestiżu, lecz także czegoś o wiele bardziej mierzalnego – pieniędzy. Te zaś największe są oczywiście w najbardziej elitarnych rozgrywkach, czyli w Lidze Mistrzów. Ile jeszcze można „podnieść” z boisk Champions League w aktualnym sezonie? Od czego zależą poszczególne kwoty?

Podział pieniędzy za występy w rozgrywkach pod egidą UEFA jest szczegółowo opisany w publicznie dostępnym dokumencie. Europejska federacja zastrzega, że wszelkie podane kwoty mogą ulegać zmianom, a ponadto trzeba wziąć pod uwagę środki wypłacone w ramach „tarczy kryzysowej” podczas pandemii COVID-19. Tym niemniej, sprawdźmy, jak dzielony jest tort Champions League. 

W sezonie 2023/24, łączna kwota do podziału wynosi 2.7 mld euro, z których nieco ponad 2 miliardy trafią do drużyn grających w Lidze Mistrzów oraz Superpucharze Europy. 465 milionów euro zostanie rozdzielonych pomiędzy ekipy z Ligi Europy, a 235 milionów pomiędzy uczestników Ligi Konferencji.

Jeżeli chodzi o Ligę Mistrzów, podział zostanie dokonany w następujący sposób:

- 25% z tytułu samego awansu do rozgrywek, tzw startowe (500.5 mln euro), 

- 30% z tytułu historycznego rankingu (505.5 mln euro),

- 30% z tytułu osiąganych wyników w danym sezonie (600.6 mln euro),

- 15% z tytułu tzw market pool (300.3 mln euro).

Startowe – 500.5 mln euro 

W tym wypadku sprawa jest najprostsza. Każdy z 32 uczestników fazy grupowej Ligi Mistrzów otrzymuje kwotę 15.64 miliona euro, podzieloną na dwie płatności: 14.8 miliona euro z góry i wyrównanie w kwocie 840 tys euro.

Historyczny ranking – 600.6 mln euro

Kwota otrzymana przez każdego z uczestników w ramach tej puli zależy od tego, jak dobrze radził sobie w rozgrywkach UEFA w przeszłości. Pod uwagę są brane występy w dziesięcioletnim okresie, a bonusowo także wygrane europejskie puchary. Na tej podstawie, kwota 600.6 mln euro została podzielona na równe udziały: każdy udział jest warty 1.137 mln euro. Najniżej notowany klub otrzyma jeden „udział”, zaś najwyżej notowany – 32 udziały (tj. 36.38 mln euro).

Dziesięcioletni ranking dostępny jest pod tym linkiem. Prowadzi w nim Real Madryt, wyprzedzając Bayern Monachium oraz FC Barcelonę. 

Wyniki osiągane w danym sezonie – 600.6 mln euro

Kolejna kwota również zależy od osiąganych wyników, ale pod uwagę brany jest tylko rozgrywany aktualnie sezon. W fazie grupowej, z boiska można podnieść maksymalnie 16.8 mln euro – każde zwycięstwo jest bowiem warte 2.8 mln euro. Remisy wyceniane są przez UEFA na 930 tysięcy euro. Oznacza to, że Barça zainkasowała w fazie grupowej 11.2 mln euro, a porażki z Szachtarem oraz Antwerpią „kosztowały” klub 5.6 mln euro (a bardzo możliwe, że również i awans na przyszłoroczne Klubowe Mistrzostwa Świata).

Awans do fazy pucharowej przyniósł dodatkowe 9.6 mln euro. Wyeliminowanie Napoli to zaś kolejne 10.6 mln euro – dotarcie do ćwierćfinału jest już jednak ujęte w klubowym budżecie.

Nadwyżkę może za to stworzyć pokonanie PSG, gdyż za awans do półfinału UEFA wypłaci dodatkowe 12.5 mln euro. Dodatkowo, obaj finaliści otrzymają po 15.5 mln euro, zaś zwycięzca Ligi Mistrzów zainkasuję kwotę 8 mln euro (4.5 mln euro za wygraną Champions League oraz 3.5 mln euro za udział w Superpucharze Europy), która może ulec jeszcze zwiększeniu o 1 mln euro, w przypadku wygranego starcia ze zwycięzcą Ligi Europy.

Rezultat w rozgrywkach

Kwota

1/8 Ligi Mistrzów

9.6 mln euro

1/4 Ligi Mistrzów

10.6 mln euro

1/2 Ligi Mistrzów

12.5 mln euro

Finał Ligi Mistrzów

15.5 mln euro

Zwycięstwo w Lidze Mistrzów

4.5 mln euro

+ 3.5 mln euro za udział w Superpucharze Europy

+ ew. 1 mln euro za zwycięstwo w Superpucharze Europy

Market pool – 300.3 mln euro

W tym przypadku obliczenia są już nieco bardziej skomplikowane. Kwota 300.3 mln euro z tytułu market pool zostaje podzielona między kluby zgodnie z każdym rynkiem, na który UEFA sprzedaje prawa. Następnie, kluby z jednej federacji uczestniczą w podziale przysługującej danemu krajowi puli.  

Połowa kwoty z tytułu market pool dzielona jest na podstawie wyniku w krajowych rozgrywkach osiągniętego sezon wcześniej: do Barcelony, a więc mistrza Hiszpanii, trafi 40% z tej części.

Druga połowa tego kawałka tortu jest dzielona proporcjonalnie do liczby meczów rozgrywanych przez dany klub w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Odpadający z rozgrywek na pocieszenie dostanie kwotę 10% market pool należnego jego federacji.

Podsumowanie

Jak widać, w rozgrywkach Ligi Mistrzów gra się nie tylko o chwałę, ale i o konkretne pieniądze. FC Barcelona zwyczajowo budżetuje awans do ćwierćfinału elitarnych rozgrywek, ale wszelkie pieniądze zarobione począwszy od dwumeczu z PSG będą stanowić już nadwyżkę. Im większa ona będzie, tym mniej dotkliwe będą ograniczenia klubu w Finansowym Fair Play najbliższego lata. Już utrzymanie przewagi nad paryżanami zapewni Barçy dodatkowe 10.6 mln euro, z perspektywą dalszego zwiększenia nagród.

Oczywiście, precyzyjne wyliczenia nie są w tym przypadku możliwe: do sum od UEFA należałoby dodać z jednej strony przychody uzyskiwane przez kluby (np. ze sprzedaży biletów na mecze domowe w kolejnych rundach, czy ewentualne bonusy od sponsorów), a z drugiej strony – odjąć ewentualne premie dla piłkarzy. Jako ciekawostkę można dodać fakt, że w czasach, gdy FC Barcelona regularnie wygrywała Ligę Mistrzów… klub czasem wychodził „na minus” z uwagi na kwoty wypłacane zawodnikom. Jako kibice, a nie księgowi, życzmy sobie jednak tylko takich problemów. 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (2)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze