Raphinha zaliczył występ na miarę magicznych Brazylijczyków, do których ciągle jest porównywany. Dwa gole, wiele pracy w pressingu i duży wkład w wygraną Barcelony dały skrzydłowemu nagrodę najlepszego zawodnika tygodnia w Lidze Mistrzów za mecz z PSG.
Liczby robił cały czas, ale jego gra nie była zadowalająca dla wielu. Teraz wydaje się, że z pomocą Xaviego znalazł swoje miejsce na boisku, w którym z powodzeniem może uwypuklać swoje atuty i minimalizować widoczność swoich wad. Za dwa gole i bardzo dobry występ z PSG został wybrany nie tylko najlepszym graczem meczu, ale i najlepszym piłkarzem całego pierwszego tygodnia ćwierćfinałowego w Lidze Mistrzów.
Sam Brazylijczyk nie krył zadowolenia i dumy z siebie po meczu, w którym udowodnił swoją wartość. Widać, że bardzo mu zależy na tym, by odnieść sukces w Barcelonie i stara się ze wszystkich sił, by pomóc zespołowi swoją grą.
Komentarze (10)