"Pep Guardiola z dnia na dzień coraz bardziej się starzeje i choć ostateczna decyzja nie została jeszcze podjęta, to odczucia zarządu Mancheseru City nie napawają optymizmem" - pisze dziś Relevo. Kontrakt Katalończyka wygasa w 2025 roku i The Citizens są coraz mniej pewni jego przedłużenia. Tymczasem redaktor naczelny dziennika Sport pisze, że to moment, aby Joan Laporta zadzwonił do Guardioli.
Jak donosi Jorge Picón z portalu Relevo, Manchester City już od jakiegoś czasu przygotowuje się na przyszłość bez Pepa Guardioli. Dla Katalończyka profesjonalizm ma szczególne znaczenie w jego decyzji, ale na tym etapie jego kariery ważniejsza staje się kwestia osobista. Wiele lat z dala od rodziny, życie tylko w Manchesterze i utrzymywanie nienaruszonego poziomu motywacji, z psychicznym i fizycznym zmęczeniem, które się z tym wiąże - to kluczowe kwestie dla jego ostatecznej decyzji.
Ostatnie słowo nie zostało jeszcze powiedziane. Wciąż jest promyk nadziei dla City, które dołoży wszelkich starań, by go przekonać. Jego doskonałe relacje z zarządem, zwłaszcza z prezesem Khaldoonem Al Mubarakiem, oraz swoboda, jaką cieszy się w pracy, mogą odwrócić jeszcze bieg wydarzeń.
Odejście Pepa może nie być jedynym tak znaczącym dla Manchesteru City. Coraz głośniej mówi się o tym, że Txiki Begiristain opuści stanowisko dyrektora sportowego. Nie ma ustalonej konkretnej daty, ale nie jest wykluczone, że zrobi to jeszcze przed Guardiolą. Przybył do klubu w październiku 2012 roku, a więc jest tam już 12. sezon.
Cokolwiek się stanie, kierownictwo City pozostaje spokojne i z entuzjazmem patrzy w przyszłość. Kluczem jest złagodzenie ciosu utraty lidera i osiągnięcie płynnego przejścia z gwarantowanym zastępstwem. Chodzi o profil, który ma podobieństwa do stylu Pepa nie tylko w taktyce, także w charyzmie, znajomości futbolu i ciężkiej pracy. Mając na uwadze te cechy, wskazany jest już "rodzimy" kandydat: Míchel Sánchez.
Tymczasem redaktor naczelny dziennika Sport Joan Vehils napisał w jednym ze swoich felietonów, że nadszedł czas, aby Laporta podpisał kontrakt z Guardiolą. "Teraz, po ciężkiej porażce, nadszedł czas, aby Laporta zadzwonił do Guardioli. Barça potrzebuje trenera i być może Pep potrzebuje nowego powietrza. Guardiola zawsze powtarzał, że jeśli Barça będzie go potrzebować, nie odmówi. Cóż, teraz Barça go potrzebuje" - zwraca uwagę dziennikarz.
Komentarze (44)