Piłkarki Barcelony często potrafiły rekompensować culés porażki drużyny męskiej. Tym razem tak się jednak nie stało i drużyna Jonatana Giraldeza przegrała u siebie z Chelsea w pierwszym meczu półfinału Ligi Mistrzyń.
Zawodniczki Blaugrany zostały bardzo ciepło przyjęte przez żądnych sukcesu kibiców. Liczyli oni na podobne rozstrzygnięcie półfinału jak przed rokiem, gdy Barça ograła w dwumeczu Chelsea 2:1. Tym razem jednak zaczęło się bardzo źle. To zawodniczki The Blues wyszły na prowadzenie po golu Erin Cuthbert. Po jej strzale piłka odbiła się jeszcze od jednej z defensorek i znalazła drogę do siatki. Pierwsza połowa nie była najlepsza w wykonaniu obrończyń tytułu.
Na początku drugiej części gry na korzyść Barcelony podyktowano rzut karny po zagraniu ręką jednej z piłkarek Chelsea. Zostało jednak sprawdzone na monitorze VAR, ponieważ okazało się, że mająca udział w akcji Salma Paralluelo była na pozycji spalonej. Jedenastki ostatecznie nie było, a Barça Femení nadal miała problemy z kreowaniem okazji. Drużyna Giraldeza nie potrafiła oddać nawet jednego celnego strzału. W końcówce przed szansą stanęła Paralluelo, ale bramkarka Chelsea skróciła kąt i powstrzymała zawodniczkę Barcelony. Jeszcze lepszą okazję miała Alexia Putellas, ale dwukrotna zdobywczyni Złotej Piłki spudłowała, będąc pięć metrów przed bramką.
Ostatecznie Barça Femení przegrała 0:1 i w rewanżu w Londynie będzie musiała odrobić straty. Dla drużyny Giraldeza to całkowicie nowa sytuacja, bo była to jej dopiero pierwsza porażka w tym sezonie. Pełne spotkanie można było obejrzeć na kanale DAZN na YouTube.
Komentarze (18)