Na początku maja ESPN poinformowało, że kibice Barcelony będą musieli uzbroić się w cierpliwość, jeśli chodzi o powrót Gaviego do gry. Te negatywne wieści potwierdza Javier Miguel z ASa.
Zdaniem tego dziennikarza, który często przedstawia doniesienia na temat stanu zdrowia piłkarzy Barcelony, klub zdaje sobie sprawę, że drużyna Xaviego rozpocznie sezon bez Gaviego. Łączny czas rehabilitacji zawodnika może wynieść w najgorszym wypadku około 11-12 miesięcy. Samo leczenie po naderwaniu więzadła krzyżowego mogłoby trwać od 7 do 9 miesięcy, ale do tego dochodzi jeszcze uszkodzenie łąkotki, co przedłuża wszystko o 2-3 miesiące. Zatem 19-latek wróciłby do gry w okolicach października lub listopada.
Miguel informuje, że Gavi jest obecnie „na 50%”, a więc znajduje się na półmetku powrotu do zdrowia, choć nie było żadnych przeciwności i odczucia są dobre. Do pełnego wyleczenia zostało jednak jeszcze wiele czasu. Barcelona ma też zwracać uwagę, że nawet po otrzymaniu pozwolenia na grę młody pomocnik będzie potrzebował około miesiąca, aby odzyskać w pełni sprawność fizyczną. Wyzwaniem dla Barçy ma być to, żeby Gavi wrócił do optymalnej dyspozycji fizycznej w okolicach stycznia 2025 roku, nawet jeśli już wcześniej będzie mógł pojawiać się na murawie.
Dziennikarz ASa donosi też, że Barcelona podejrzewa lekarzy reprezentacji Hiszpanii o złe zarządzanie kontuzją Gaviego. Klub ma twierdzić, że początkowo doszło do naderwania więzadła krzyżowego, ale ponieważ pomocnikowi pozwolono na grę, doszło też do uszkodzenia łąkotki.
Komentarze (41)