Wydawało się, że po tym sezonie Marc Casado i Dani Rodríguez rozstaną się z Barceloną na skutek wygasających kontraktów i braku perspektyw w katalońskim klubie. Media donoszą, że obaj ci gracze mogą jednak podpisać nowe umowy.
Casado był w tym sezonie marginalizowany przez Xaviego i mimo problemów z pozycją defensywnego pomocnika spędził w pierwszym zespole na murawie zaledwie 35 minut. Skoro nawet w takich okolicznościach 20-latek nie dostawał szans, można było odnieść wrażenie, że dla swojego dalszego rozwoju powinien zmienić otoczenie.
Gabriel Sans z Mundo Deportivo informuje jednak, że Casado negocjuje długoterminowy kontrakt. Barça mogła skorzystać z opcji przedłużenia współpracy z piłkarzem o kolejny rok, ale chce związać się z nim na dłużej. Według Sansa trwa ustalanie, czy nowa umowa miałaby obowiązywać do 2027 roku, czy też dłużej. Rozmowy mają iść w dobrym kierunku, co potwierdza też Fabrizio Romano.
W czerwcu wygasa również kontrakt Daniego Rodrígueza. 18-latek większość sezonu spędził w juvenilu, gdzie był czołowym graczem, a w Ligi Młodzieżowej UEFA był nawet wśród najlepszych zawodników rozgrywek w klasyfikacji kanadyjskiej, choć jego drużyna rywalizowała tylko w fazie grupowej. Mimo to w Barçy Atlétic dane mu było grać jedynie przez 115 minut. Dlatego jego przyszłość w Barcelonie stała się wątpliwa.
Jordi Gil ze Sportu pisał wcześniej, że Rodríguez prawdopodobnie nie przedłuży kontraktu, ale dziś donosi, że Blaugrana do 30 czerwca może skorzystać z klauzuli jednostronnego przedłużenia współpracy o dwa lata. Według dziennikarza sztab szkoleniowy pierwszej ekipy cały czas monitoruje zawodnika, który występuje na newralgicznym lewym skrzydle, które Xavi chciałby wzmocnić. Baskijskie media podają jednak, że Real Sociedad i Athletic też chcą poznać zamiary Rodrígueza i są gotowe zagwarantować mu presezon z pierwszym zespołem oraz pewne miejsce w rezerwach. Warto dodać, że Dani zaczynał swoje szkolenie w ekipie z San Sebastián i dopiero w wieku 14 lat przeniósł się do Barcelony.
Mimo to zdaniem Gila priorytetem Rodrígueza jest wysłuchanie Barçy. Zgodnie z tymi informacjami, jeśli klub zapewni piłkarzowi możliwość dalszego rozwoju w rezerwach oraz perspektywę pracy z pierwszą ekipą, wybór byłby dla niego jasny. Nie ma jednak pewności, czy tak właśnie będzie. Gil też rozważa, że Barcelona mogłaby go oddać z jakąś opcją odkupu lub obietnicą przyszłych zysków. Warto dodać, że agentem 18-latka jest Pini Zahavi.
Komentarze (10)