"Byliśmy lepsi" czyli o pułapce numerów

Przemek Walczak

10 maja 2024, 21:30

Relevo

10 komentarzy

Fot. Getty Images

Po upokarzającej porażce z Gironą, która zepchnęła Barcelonę na trzecie miejsce w lidze, Xavi Hernández podczas pomeczowej konferencji prasowej stwierdził, że jego zespół był lepszy od przeciwnika zarówno teraz, jak i w meczu przeciwko Realowi Madryt. Hiszpańskie Relevo postanowiło więc przyjrzeć się statystykom.

"Nie widać tego na tablicy wyników, kiedy jesteśmy lepsi, mieliśmy pod kontrolą dwa mecze z Realem Madryt i Gironą, a one nam uciekły. Mam nadzieję, że w przyszłym roku będziemy rywalizować lepiej, bo tak się nie da" - mówił po meczu z Gironą Xavi. Trener na konferencjach prasowych zdaje się być zafiksowany na punkcie przekonania całego świata, że Barcelona była lepsza od rywala, ale jakaś paranormalna siła i niesamowity brak szczęścia odebrały jej zwycięstwo. Zobaczmy, co na ten temat mówią liczby.

W bieżącym sezonie Barcelona tworzyła sobie średnio 1,82xG na mecz, co jest takim samym wynikiem, jak w ostatnim sezonie Leo Messiego, czyli w kampanii z lat 2020/21. Jest to przy tym najlepszy wynik w całej lidze. Barcelona generowała więc mnóstwo okazji, ale trafiała do siatki rzadziej, niż powinna. Według OPTA przełożyło się to na 2,2 bramki mniej, niż wskazywałyby na to wykreowane sytuacje bramkowe. Dla porównania w sezonie 2016/17, kiedy w ataku szalał najlepszy ofensywny tercet w historii, Barça strzeliła 116 goli przy xG wynoszącym 90. Jakość napastników jest tu widoczna gołym okiem. 

Pod własną bramką Barcelonie również nie idzie najlepiej. W zeszłym sezonie, kiedy blok defensywny zagrał wprost fenomenalnie, Barça straciła o 13,9 gola mniej niż wynikałoby to z xG, a w tym sezonie o 5,3 gola więcej. Z roku na rok  Blaugrana z wyśmienicie broniącego zespołu, zamieniła się w zespół broniący nadzwyczaj słabo. Tego nie da się wytłumaczyć indywidualnymi błędami. 

W czterech meczach przeciwko Realowi i Gironie Barcelona wygenerowała współczynnik xG na poziomie 8,3 pozwalając rywalom na osiągnięcie współczynnika 6,4. Oznaczałoby to, że drużyna Xaviego powinna strzelić dwa gole więcej niż straciła, a w rzeczywistości jest to aż sześć trafień na niekorzyść Katalończyków. Czego więc nie pokazują statystyki? Na Montjuïc przeciwko Gironie podopieczni Míchela przez pierwszą godzinę gry osiągnęli xG na poziomie 1,4 przy dziewięciu strzałach na bramkę ter Stegena. Barcelona wygenerowała 1,7 xG, ale potrzebowała do tego aż 18 strzałów. Drużyna Xaviego strzela z nieprzygotowanych pozycji, nabijając pustą statystykę, co nie ma przełożenia na realne zagrożenie pod bramką przeciwnika. Błędem taktycznym było też pójście na wymianę ciosów z przeciwnikiem, który posiadał przewagę w ostatniej tercji boiska dzięki lepszemu ustawianiu się z piłką. 

Jakie wnioski pomagają nam wyciągnąć wyżej opisane przykłady? To dobra gra całej drużyny przekłada się na osiągane wyniki, a statystyka często jest myląca. 

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (10)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze