Barça Atlétic od sześciu lat gra na trzecim poziomie rozgrywkowym w Hiszpanii po spadku z ówczesnej Segunda División. Młodzieżowy zespół Barcelony ma już zapewnione miejsce w barażach o awans do LaLiga Hypermotion, ale są jeszcze szanse na prześcignięcie Deportivo La Coruña, do którego strata wynosi obecnie 4 punkty, a w niedzielę oba kluby czeka mecz bezpośredni na Riazor. W przypadku powrotu na drugi szczebel rozgrywek, Barcelona zainkasuje około pięć milionów euro z tytułu praw telewizyjnych, które LaLiga rozdziela między kluby grające na zapleczu LaLiga EA Sports.
W sezonie 2017/18 Barcelona B po raz ostatni grała w Segunda División. Klub zarobił wtedy 5,1 miliona euro z praw telewizyjnych oraz 400 tysięcy euro jako kwota solidarnościowa dla drużyn, które spadały do Segunda B (dzisiejsza Primera RFEF). Jest to ogromna różnica w porównaniu z pieniędzmi, które Barça Atlétic otrzymała w zeszłym sezonie od hiszpańskiej federacji za prawa do transmisji meczów w rozgrywkach Primera RFEF - 332 676 euro.
Kolejnym czynnikiem, który znacząco poprawiłby finanse dzięki awansowi, byłaby większa ilość kibiców na meczach rezerw. Potencjalne mecze z drużynami o dużej historii mogłyby nakłonić wielu kibiców do przyjścia na stadion. Levante, Espanyol, Racing Santander czy Saragossa to tylko niektóre z klubów, których przyjazd zapewniłby pokaźną liczbę widzów. Zanosi się na to, że wszystkie te wymienione drużyny będą również za rok grać w LaLidze Hypermotion.
Komentarze (6)