Przypominamy zasady, którymi kierujemy się podczas wystawiania ocen, zawarte w regulaminie oceniania zawodników. Pamiętajcie, że jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości lub uwagi związane z artykułem i zamierzacie zadać pytanie w komentarzu, zajrzyjcie uprzednio do działu FAQ – bardzo możliwe, że znajdziecie tam gotową odpowiedź. Życzymy owocnego zapoznawania się z tekstem oraz zachęcamy do pozostawiania komentarzy.
Oceniający: Marcin Włodarczyk (@Peciak)
Ocena trenera: Xavi Hernández - 7.0
Drużyna była dobrze przygotowana do tego pojedynku. Wyjściowa jedenastka była najmocniejszą możliwą, biorąc pod uwagę ostatnią formę Araujo, którego brak w składzie tłumaczono potem problemami fizycznymi. Gospodarze dominowali przez większą część spotkania i względnie kontrolowali mecz. Sporym mankamentem była wysoko ustawiona linia obrony, za którą goście często rzucali długie, skuteczne piłki. W ten sposób raz uratował nas spalony, a drugim razem nieskuteczność przeciwnika. W momencie utraty świeżości, odważył się na zmiany, które pozwoliły ożywić spotkanie i skutecznie je zamknąć w końcówce. Rezerwowi byli zdecydowanie wartością dodaną, a nie zawsze w tym sezonie tak było.
Ocena arbitra: Guillermo Cuadra Fernández – 6,5
Komitet sędziowski: Baleary (Comité de Árbitros de las Islas Baleares)
Sędzia RFEF od: 2013, sędzia Primera División od: 2018, ur. 25.04.1984 w Madrycie
Cuadra Fernández sędziował drugie spotkanie Barcelony w tym sezonie. Nie miał nic ważnego do roboty przed 20. minutą meczu. Dostrzegł wówczas faul Sheraldo Beckera na Cubarsím. Reprezentant Surinamu zmierzał na spotkanie sam na sam z Ter Stegenem, a madrycki sędzia podjął słuszny wybór. Sumiennie odgwizdywał inne przewinienia. Jednocześnie unikał sięgania po gwizdek bez powodu. Z korzyścią dla rytmu gry, jego asystenci sygnalizowali spalone wcześnie jak na standard La Ligi. Przywilej korzyści dla Barçy w 45. minucie był optymalną dla gospodarzy decyzją w tej akcji (mimo protestów RL9), zaś Koundé nie został sfaulowany w „szesnastce” chwilę później. Przed przerwą nie oglądaliśmy kartek, co oceniam prawidłowo. Poza brakiem rzutu wolnego dla gości po ostrym wejściu Pedriego (32.) madrycki arbiter był w moim przekonaniu bezbłędny w pierwszej odsłonie spotkania.
Po wznowieniu gry pierwszym wymagającym uwagi wyborem arbitra był brak wskazania na rzut rożny po strzale Raphinii (48.). Moim zdaniem Guillermo Cuadra Fernández uniknął błędu. Pierwszą kartkę w meczu ujrzał Gündoğan (51.). Była uzasadniona, Niemiec swoim zagraniem znokautował Le Normanda. W 55. minucie gry doszło do błędu zespołu sędziów polegającego na przyznaniu gościom rzutu rożnego. Po interwencji Yamala piłkę odbił gracz Realu Sociedad. W kolejnych minutach sędzia z Madrytu przyznał zasłużone upomnienia Aramburu i Pacheco (64.).
Faul Fermína na bramkarzu (78.) oraz przyznanie Barçy korzyści podczas rajdu Yamala (85., faul Barrenetxei) poprzedziły wywołanie rzutu karnego. Sędzia główny przeoczył zagranie ręką Odriozoli w czasie rzeczywistym, ale stracił wątpliwości po udaniu się przed monitor VAR. Protesty Oyarzabala zostały stosownie do ich formy skwitowane żółtą kartką. Arbiter podjął właściwe wybory w akcjach kluczowych dla tej rubryki oraz wypadł udanie przez resztę spotkania.
Komentarze (8)