Mamy za sobą ostatnią przedmeczową konferencję prasową Xaviego w roli trenera Barcelony. Szkoleniowiec opowiedział o swoich emocjach związanych z rozstaniem z klubem w takich okolicznościach. Pełny zapis konferencji prasowej znajduje się TUTAJ.
[Marta Mauricio, Barça One] Jak się masz przed ostatnim meczem w Barcelonie?
Bardzo dziękuję, czuję się dobrze. Oczywiście to były skomplikowane dni, nie były proste. Mam jednak spokojne sumienie, przede wszystkim powiedziałbym, że jestem dumny i zadowolony, wspominając te dwa i pół roku na stanowisku trenera Barcelony. Nie było łatwo, kiedy przyszliśmy, były trudne czasy. Dziś rozmawialiśmy jednak ze sztabem i piłkarzami, myślę, że możemy być dumni z wykonanej pracy. Nie był to łatwy okres ze względu na obecną sytuację klubu. Daliśmy z siebie wszystko, próbowaliśmy zawsze być bardziej dla klubu. Generalnie jestem zadowolony, bo uważam, że została wykonana dobra praca, mimo że w tym sezonie nie zrealizowaliśmy głównych celów, jakimi były tytuły. Patrząc jednak wstecz, dostarczyliśmy dwa trofea, dużo sukcesów, też dużo ważnych meczów… To doświadczenie było spektakularne, nauka jest ogromna. Mogę tylko być zadowolony, usatysfakcjonowany i podziękować klubowi za szansę. Chcę zakończyć to w najlepszy możliwy sposób, mieć dobre wrażenia, starając się grać dobry futbol i cieszyć się ostatnim meczem w roli trenera Barcelony, której prowadzenie było zaszczytem i przyjemnością.
[Roger Posada, Catalunya Radio] Do jakiego stopnia jesteś niezadowolony formą rozstania ze strony prezydenta i klubu ogółem?
Nie, nie. Wczoraj rozmawiałem z prezydentem, przekazał mi swoje powody, dla których uznał, że klub potrzebuje zmienić kurs, w tym przypadku trenera. Pozostaje mi tylko to zaakceptować i szanować, ponieważ to on decyduje o wszystkich rzeczach w klubie. Jestem człowiekiem klubu, zawsze będę do dyspozycji Barçy, gdy będzie mnie potrzebowała. Podaliśmy sobie ręce, uściskaliśmy się, życzyliśmy sobie szczęścia. Od tej pory będę jeszcze jednym z kibiców, będę wspierał drużynę na Montjuïc czy na Camp Nou. Życzę wszystkiego najlepszego prezydentowi, dyrektorowi sportowemu, wiceprezydentowi, a przede wszystkim piłkarzom, którzy są naprawdę dobrzy i są głównymi aktorami.
[Marta Ramon, RAC1] Miesiąc temu siedziałeś tu, gdy ogłaszano twoje pozostanie, wyjaśniając, że jest wzbudzający nadzieję projekt, prezydent mówił o stabilizacji... Rozumiesz tę zmianę kryteriów prezydenta? I przede wszystkim, jakie przedstawił powody tej zmiany zdania?
Myślę, że nie chodzi o to, czy rozumiem, czy nie, po prostu tak zdecydowano, uważając, że klub potrzebował zmiany kierunku. Nie pozostaje mi nic innego jak to zaaakceptować, szanować i życzyć jak najlepiej. Ja po dziś dzień pozostawałem zmotywowany, podekscytowany, nadal miałem nietkniętą ambicję i bardzo wierzyłem w tę drużynę, że możemy zrobić interesujące rzeczy. Oczywiście zmieniając pewne sprawy, ale nie mogłem tego zrobić.
[TV3] Spodziewałeś się takiego końca trenowania Barcelony, ze względu na okoliczności? Wróciłbyś pewnego dnia do klubu?
Tak, czemu nie? Chciałbym. Oczywiście. To klub mojego życia. Cieszyłem się tym, nawet cierpiąc. Wygrywaliśmy i przegrywaliśmy. Przeszliśmy prawdziwą kolejkę górską emocji. Ani trochę nie zamykam na to drzwi, wręcz przeciwnie, mam nadzieję, że będzie taka możliwość. Tak, nigdy nie wyobrażasz sobie takiego końca, ale takie coś może się wydarzyć. Jestem profesjonalistą i trenerem. To decyzje podejmowane przez klub, ja muszę je respektować, starać się zrozumieć i to wszystko.
Xavi dodał też, że nie będzie żadnego problemu z ostatnim rokiem kontraktu i planuje zrobić sobie przerwę po zakończeniu pracy w Barcelonie. Po zakończeniu konferencji trener podziękował zgromadzonym dziennikarzom. Jej pełny zapis pojawi się już wkrótce.
Komentarze (14)