Sam Robert Lewandowski w wywiadach powtarzał, że w przyszłym sezonie na pewno będzie grał w Barcelonie. Tureckie Fenerbahçe ma się o niego starać, gdyż jest wysoko na liście życzeń ich przyszłego trenera, czyli... José Mourinho. Jednak ciężko traktować te doniesienia poważnie, biorąc pod uwagę nastawienie Polaka do ewentualnego transferu.
Fenerbahçe już niedługo powinno ogłosić zatrudnienie José Mourinho jako nowego trenera klubu. Turecki zespół podał już do informacji publicznej (gdyż takie są wymogi prawne tego kraju) rozpoczęcie negocjacji z 61-letnim Portugalczykiem. Najprawdopodobniej w najbliższych dniach zobaczymy oficjalne potwierdzenie podpisania kontraktu.
Na liście życzeń Mourinho znajdują się różni napastnicy, a pośród nich Robert Lewandowski. Jeden z tureckich dziennikarzy Ertan Süzgün informuje, że klub ze Stambułu miał już rozpocząć kontakty z przedstawicielami snajpera Barcelony, ale jak na razie to nic poważnego. Sam prezydent Fenerbahçe, Ali Koç miał oznajmić, że wie, że ten transfer nie będzie łatwy, ale będzie na niego naciskać.
Do doniesień dołączył się kataloński Sport, który uważa, że tureckie kluby mogą namieszać w trakcie nadchodzącego letniego okienka transferowego, dodając, że mimo dobrych relacji między Fenerbahçe i Barceloną, ciężko im będzie ściągnąć do siebie Roberta Lewandowskiego. Na ich liście znajduje się również inny napastnik z ligi hiszpańskiej, Alexander Sørloth.
Radzimy patrzeć na takie informacje z dość dużym przymrużeniem oka, gdyż Robert Lewandowski sam podkreślał, że nigdzie się z Barcelony nie wybiera, a dodając do tego przyjście Hansiego Flicka, szanse na zmianę otoczenia przez Polaka są ekstremalnie niskie. Sam Robert prawdopodobnie spojrzy na tę ofertę z lekkim uśmiechem na twarzy.
A pod ostatnimi postami na Instagramie Roberta Lewandowskiego już możemy zobaczyć atak fanów z Turcji i komentarze: ComeToFenerbahçe.
Wyświetl ten post na Instagramie
Komentarze (58)