Bernardo Silva przez długi czas był czołowym nazwiskiem na liście życzeń Xaviego do wzmocnienia ofensywy Barcelony. Zmiana trenera powoduje, że Portugalczyk nie będzie już tak ważnym celem klubu.
Od samego przybycia Xaviego do Blaugrany Bernardo Silva miał stanowić dla niego ważny element projektu i nie zmieniało się to w kolejnych okienkach. Cały czas nie udawało się jednak sfinalizować operacji ze względu na sytuację finansową klubu. Portugalczyk przedłużył nawet kontrakt z Manchesterem City, ale zdaniem Davida Bernabéu ze Sportu miał on być obwarowany klauzulą odejścia na poziomie 58 milionów euro, z formułą płatności ratalnych w okolicach 19 milionów, aby ułatwić Barcelonie przeprowadzenie transakcji.
Dziennikarz podsumowuje, że odejście Xaviego doprowadziło jednak do ochłodzenia zainteresowania. Wynika to też ze spotkań komisji sportowej z nowym trenerem Hansim Flickiem. Według Bernabéu Barça wyjaśniła mu, że jeśli uda się zrównoważyć budżet i wejść do zasady 1/1 będzie można zbliżyć się do transferu Bernardo Silvy. Flick miał z zadowoleniem podchodzić do pozyskania tego typu piłkarza, ale wyjaśnił, że zgodnie z jego projektem kadra ma inne potrzeby, a zawodnik Manchesteru City nie jest dla niego priorytetem. Trudno zakładać, żeby w tej sytuacji finansowej klubu Bernardo Silva mógł trafić do Barcelony, gdy dla trenera nie jest on głównym celem.
Aktualizacja
17:55 Inne informacje przedstawia Florian Plettenberg ze Sky Sport. Jego zdaniem transfer Bernardo Silvy będzie trudny do przeprowadzenia, ale Portugalczyk jest celem klubu na to lato. Dziennikarz ocenia, że jest szansa na pozyskanie 29-latka, ale wiele rzeczy musiałoby się wydarzyć. Plettenberg twierdzi, że Hansi Flick bardzo ceni Silvę. Dodaje też, że trwają rozmowy na temat kolejnego wypożyczenia João Cancelo, a ostateczna decyzja co do João Felixa jeszcze nie zapadła.
Komentarze (27)