Hansi Flick rozpocznie pracę około 10-12 lipca, z wieloma nieobecnościami z powodu Euro i Igrzysk Olimpijskich. Na pierwszych treningach będzie miał do dyspozycji większość młodych graczy i kilku z pierwszego składu. Niemiecki trener zdaje sobie jednak sprawę, że będzie musiał uporać się z nadmiarem zawodników w środku obrony.
Clément Lenglet i Eric García powracają z wypożyczenia, a w pierwszej drużynie jest już pięciu środkowych obrońców: Christensen, Koundé, Cubarsí, Araujo, Mika Faye i Iñigo Martínez. Biorąc pod uwagę, że Duńczyk prawdopodobnie znów będzie miał większy wpływ w środku pola, dwóch z nich będzie musiało opuścić klub.
Los Clémenta Lenglet wydaje się przesądzony, ale Barça będzie miała problem ze znalezieniem dla niego miejsca ze względu na jego wysokie zarobki. Mając kontrakt do 2026 roku, Blaugrana już w poprzednich okienkach próbowała go sprzedać, ale bezskutecznie.
Niemiecki trener chce zobaczyć wszystkich piłkarzy na żywo, a następnie dokonać oceny zgodnie z potrzebami rynkowymi klubu oraz wynikami i cechami graczy. Mika Faye nie rozważa niczego innego niż kontrakt z pierwszą drużyną. Wypożyczenie z opcją wykupu lub nawet transfer są jednak bardzo realnymi alternatywami, chyba że Flick zmieni zdanie w presezonie.
Jeśli chodzi o Erica Garcíę zaliczył on świetny sezon w Gironie. Po pierwszej kampanii w barwach Barçy z niewielkim wpływem i brakiem pewności siebie, zawodnik stał się filarem zespołu Míchela, który zadziwił wszystkich. Rzecz w tym, że Eric García jest niemal stałym elementem reprezentacji Hiszpanii na igrzyskach olimpijskich i nie będzie miał zbyt wiele czasu na współpracę z nowym trenerem Barçy.
Jeśli Hiszpania dotrze do finału, Eric zakończy rywalizację 9 sierpnia. Dołączyłby do reszty drużyny 11 lub 12 sierpnia, zaledwie kilka dni przed startem rozgrywek ligowych. Jego przyszłość musiałaby zostać określona w ciągu 2-3 tygodni, więc jego los musiałby być praktycznie rozstrzygnięty, zanim środkowy obrońca dołączy do zespołu Flicka, co daje niewielkie pole manewru.
Komentarze (21)