Portugalia grała dziś z Turcją w drugiej kolejce fazy grupowej mistrzostw Europy, a od pierwszej minuty zagrał João Cancelo. Drużyna Roberto Martíneza nie dała szans rywalowi, zapewniając sobie awans z pierwszego miejsca w grupie.
Już po pół godzinie gry Portugalia prowadziła dwoma golami. Najpierw do siatki trafił Bernardo Silva w 21. minucie gry po nieudanym wybiciu Sameta Akaydina. Ten sam gracz był negatywnym bohaterem swojego zespołu również przy drugiej bramce. W 28. minucie Akaydin próbował w ciemno zagrywać do bramkarza po stracie piłki przez João Cancelo, ale nie zwrócił uwagi, że golkiper wyszedł w jego stronę i w rezultacie futbolówka minęła reprezentanta Turcji i mimo rozpaczliwej interwencji jednego z defensorów przekroczyła linię bramkową.
Nie trzeba było dużo czasu, żeby Portugalia rozstrzygnęła rywalizację na początku drugiej połowy. W 56. minucie długie podanie dostał Cristiano Ronaldo, który wykazał się altruizmem, wykładając piłkę Bruno Fernandesowi na pustą bramkę. Dzięki temu został najlepszym asystentem (7) w historii mistrzostw Europy. Portugalia już raczej nie forsowała tempa i spokojną grą utrzymała wynik. Dzięki wygranej ekipa Martíneza zapewniła sobie pierwsze miejsce w grupie.
Cancelo przebywał na boisku 68 minut. Piłkarz wypożyczony w poprzednim sezonie do Barcelony rozegrał całkiem niezłe spotkanie. Miał 39 celnych podań (91% skuteczności), z czego dwa były kluczowe. Nie oddał żadnego strzału, ale wygrał 5 z 11 pojedynków i miał trzy interwencje w defensywie. Tym razem Cancelo zagrał na prawej obronie. Z kolei João Felix nie pojawił się na murawie.
Portugalia – Turcja 3:0
1:0 Bernardo Silva 21’
2:0 Akaydin 28’ – br. sam.
3:0 Bruno Fernandes 56’
Komentarze (3)