Jak informuje Toni Juanmarti z dziennika Sport, gdyby Barcelona była uwarunkowana tylko kwestiami sportowymi, nigdy nie rozważałaby pożegnania İlkaya Gündogana. Problemy finansowe sprawiają jednak, że klub rozważyłby sprzedaż Niemca.
Pomysłem Hansiego Flicka, przynajmniej w założeniu, jest zastosowanie formacji 4-2-3-1. Podczas EURO zarówno Gündoğan, jak i Pedri dobrze spisują się na pozycji nr "10", dlatego Barça uważa gdyby İlkay, który ma jedną z najwyższych pensji w drużynie, miał odejść, ta pozycja byłaby nadal bardzo dobrze obsadzona.
Barça obecnie nie otrzymała żadnych sygnałów, że Gündoğan chciałby odejść. Zawodnik otrzymał kilka interesujących ofert finansowych, ale na razie myśli tylko o pozostaniu w Barçy. Kataloński klub bynajmniej nie ma zamiaru naciskać na jego odejście, biorąc pod uwagę, że w sezonie 2023/24 był najprawdopodobniej najlepszym piłkarzem w zespole. Juanmarti przypomina, że latem 2023 roku Gündoğan podpisał kontrakt na dwa lata z trzecim sezonem opcjonalnym, uwarunkowanym występami w nadchodzącej kampanii.
Według dziennikarza Barça zakłada jednak, że ułatwiłaby odejście İlkaya, gdyby on sam o to poprosił. Klub wysłuchałby ofert za niego i rozważyłby nawet bardzo niską opłatę transferową. Nie można zapominać, że zawodnik przybył na zasadzie wolnego transferu, a zatem wszystko, co klub zarobi na Niemcu, będzie mógł przeznaczyć na ruchy transferowe. Kluczowe byłoby jednak zwolnienie pensji.
Komentarze (37)