Frenkie de Jong przeżywa najtrudniejszy okres od swojego przyjścia do Barcelony. Dwie kontuzje kostki storpedowały cały sezon i ostatecznie mimo dołożenia wszelkich starań, Holender nie zdołał wyleczyć się na mistrzostwa Europy. Ronald Koeman przyznał, że de Jong nie był gotów podjąć rywalizacji o miejsce w składzie, a dziennik ARA podaje kilka szczegółów na temat niepokojącej sytuacji pomocnika.
Według katalońskiego dziennika, zagrożony jest udział Frenkiego de Jonga w okresie przygotowawczym. W krótkoterminowej perspektywie istnieje obawa, że przy stopniowym dokładaniu obciążeń piłkarz dalej będzie odczuwać dyskomfort. Najbardziej niepokojąca jest jednak złożoność jego kontuzji w dłuższej perspektywie. Problemy z tego typu urazami stawu skokowego są trudne do leczenia i zapobiegania przekształceniu się w stan przewlekły. Selekcjoner reprezentacji Holandii, Ronald Koeman, już kilka tygodni temu ostrzegał przed sytuacją piłkarza i bardzo krytycznie odniósł się do sposobu, w jaki Barcelona zarządzała 27-latkiem w zeszłym sezonie.
Jeśli sytuacja z de Jongiem się potwierdzi, może to być jeden z pierwszych dużych problemów dla Hansiego Flicka, który liczy na ważną rolę Holendra w swoim projekcie. Frenkie de Jong ma ważną umowę do 2026 roku i dopiero wchodzi w najlepszy wiek dla piłkarza. Barça zdaje sobie sprawę, że jeśli Frenkie nie przedłuży umowy, istnieje duże ryzyko, że za dwa lata odejdzie za darmo. Na ten moment piłkarz nie odpowiedział na propozycję nowej umowy. Wyjścia z tej sytuacji są dwa: albo Holender przedłuży kontrakt, albo klub zrobi wszystko, aby sprzedać swojego piłkarza za jak najlepszą cenę.
Komentarze (15)