Ćwierćfinały mistrzostw Europy dobiegły końca. W ostatnim spotkaniu tej fazy rozgrywek Holendrzy nie bez problemów wyeliminowali Turków.
Spotkanie rozpoczęlo się zgodnie z przewidywaniami. Holendrzy wykazywali większą kulturę gry, a Turcy starali się długimi piłkami uruchamiać szybkie akcje. Z upływem czasu drużyna Vincenzo Montelli nabierała jednak coraz większej odwagi w grze, sprawiając problemy holenderskim defensorom. Z kolei Oranje brakowało trochę konkretów w atakach. W 35. minucie Turcy niespodziewanie wyszli na prowadzenie. Dośrodkowanie Ardy Gülera wykończył Samet Akaydin.
Do przerwy Turcy prowadzili więc 1:0. Holendrzy na początku drugiej odsłony mieli jeszcze większe posiadanie piłki, ale znów konkretniejsi byli rywale. Arda Güler trafił w słupek po uderzeniu z rzutu wolnego, tym razem po wykorzystaniu lewej nogi. Holendrzy byli jednak coraz groźniejsi i w 70. minucie zdobyli upragnioną bramkę wyrównującą. Dośrodkowanie Xaviego Simonsa wykorzystał Stefan de Vrij. Po paru minutach drużyna Ronalda Koemana już prowadziła. Tym razem centra Denzela Dumfriesa zakończyła się trafieniem samobójczym Merta Muldura.
Turkom nie pozostało nic innego jak zaatakować. I na parę minut przed końcem regulaminowego czasu gry mieli dwie dobre szanse, a jedną nawet w sytuacji, gdy bramkarz leżał już na murawie, ale holenderscy piłkarze z poświęceniem blokowali strzały. W doliczonym czasie gry wykazał się Verbruggen po uderzeniu głową Cenka Tosuna z najbliższej odległości. Ostatecznie Holandia, mimo nieco rozpaczliwego bronienia się w końcówce, zdołała utrzymać prowadzenie i to ona zmierzy się z Anglią w półfinale.
Holandia - Turcja 2:1
0:1 Akaydin 35'
1:1 De Vrij 70'
2:1 Muldur 76' - br. sam.
Komentarze (5)