Sprawa pozyskania Nico Williamsa przez Barcelonę ciągle jest jednym z najgorętszych tematów letniego okienka transferowego, choć kataloński klub jest też łączony z innymi piłkarzami. Athletic ma jednak dość spekulacji dotyczących skrzydłowego, co wyraził wprost prezydent Athleticu.
Jon Uriarte skrytykował działania prasy i brak ochrony ze strony RFEF w związku z nieustannym pytaniem Williamsa o jego przyszłość podczas zgrupowania reprezentacji: „Nico, piłkarz bardzo oddany Athleticowi, był poddany nadmiernemu i niekontrolowanemu bombardowaniu pytaniami dotyczącymi jego przyszłości, gdy jest skoncentrowany na występach w EURO, przy Federacji, która nie potrafiła go ochronić. Szacunek między wszystkimi aktorami tworzącymi futbol jest fundamentalną podstawą, a przynajmniej tak to postrzegamy w Athleticu, który nie stosuje takiej formuły, aby poddawać publicznej presji piłkarzy mających kontrakty z innymi klubami, aby spróbować ich sprowadzić”.
Prezydent stwierdził też wprost, że Athletic może zatrzymać Williamsa: „Athletic aspiruje do maksimum, bez ograniczeń. Udowadniamy, że mamy atrakcyjny i zwycięski projekt dla naszych piłkarzy i trenera. Dowodem jest to, że przedłużyliśmy niedawno kontrakty dwóm naszym reprezentantom, Simonowi (2029) i Vivianowi (2031), Nico podpisał umowę w ubiegłym roku do 2027 roku, a tak pożądani gracze jak Sancet, Prados, Agirrezabala czy Paredes, żeby podać kilka przykładów, też mają zobowiązania na wiele sezonów. Athletic jest w stanie na poziomie finansowym, społecznym i sportowym utrzymać swoją strukturę piłkarską o kalibrze wymienionych, w tym Nico Williamsa”.
Tymi wypowiedziami Uriarte może dać wyraźnie do zrozumienia, że nie będzie negocjował sprzedaży Williamsa, co jest zgodne z przewidywaniami mediów. Prezydent zasugerował też, że Athletic ma argumenty, żeby pilkarz chciał pozostać w klubie, nawet gdyby Barcelona postanowiła wpłacić klauzulę odejścia 21-latka szacowaną na 58 milionów.
Williams jest priorytetem Barcelony, o czym pisze już większość mediów. Kataloński klub ma też na uwadze Daniego Olmo, który jest bardzo ceniony w Blaugranie, ale według Santiego Ovalle z Cadena SER głównym celem pozostaje skrzydłowy Athleticu. Dziennikarz podkreśla jednak, że głównym problemem mogłaby być nie klauzula odejścia, tylko pensja zawodnika w kontekście rywalizacji z innymi wielkimi klubami. Florian Plettenberg ze Sky Sport też pisze, że Barça interesuje się Williamsem i Olmo, ale twierdzi, że klub musi najpierw sprzedać zawodników. Hansi Flick byłby zachwycony pozyskaniem tego pierwszego.
Na temat transferu Nico głos zabrały wielkie gwiazdy hiszpańskiego sportu. Andrés Iniesta powiedział: „To wzmocnienie dałoby Barcelonie kolejny punkt poziomu”. Z kolei najlepszy hiszpański golfista Jon Rahm, który jest socio Athleticu, jest sceptyczny co do zatrzymania Williamsa: „Nigdy nie będę chował urazy do kogoś, kto chce rozwijać się jako zawodnik. Rozumiem też, że w Athleticu jesteś trochę ograniczony, a gdyby przychodził ktoś taki jak Barcelona, Real, Manchester czy jakaś wielka ekipa, która da ci możliwość wygrania Ligi Mistrzów, nie powiedziałbym mu nic”. Rahm dodał tylko jedną prośbę, żeby w przyszłości piłkarz wrócił do domu i zakończył karierę w Athleticu.
Komentarze (21)