CONMEBOL oficjalnie ogłosiła, że arbitrem spotkania finałowego, w którym zmierzą się Argentyna oraz Kolumbia będzie Raphael Claus. Obie ekipy mają powody do niezadowolenia z tego wyboru, a powody takiego stanu rzeczy postaramy się wam przybliżyć w poniższym artykule.
Claus to urodzony w Brazylii arbiter, który na trwającym turnieju do tej pory sędziował tylko jeden mecz — pomiędzy Wenezuelą i Meksykiem i przyznał w nim po jednym rzucie karnym dla obu drużyn. Co ciekawe był sędzią w ostatnim meczu, który reprezentacja Kolumbii przegrała. Było to spotkanie właśnie z Argentyną, które miało miejsce w lutym 2022 roku. Od tamtej pory Los Cafeteros mogą pochwalić się serią imponującą serią 28 meczów bez porażki.
Argentyńczycy jeszcze nigdy nie przegrali spotkania, które sędziował ten brazylijski arbiter. Mecze z Ekwadorem i Paragwajem zakończyły się remisem, a w trakcie eliminacji do mistrzostw świata Albicelestes za drugim podejściem pokonali Paragwaj. Nie zmienia to faktu, że wybór Clausa nie wywołuje entuzjazmu w kadrze Argentyny. Powodem jest oczywiście narodowość sędziego. Jak donosi Marca, właśnie po zakończonym podziałem punktów spotkaniu z La Albirroja Messi miał wykrzyknąć w stronę brazylijskiego sędziego: "uje**łeś nas już dwa razy!" po czym wyciągnął w jego stronę dłoń z uniesionymi dwoma palcami dla wzmocnienia swojej wypowiedzi. Następnie z niedowierzaniem powtarzał "to niemożliwe, co za wstyd".
Dla dobra widowiska życzymy wszystkim kibicom, żeby sędzia nie grał pierwszych skrzypiec w spotkaniu finałowym, zostawiając pole do popisu piłkarzom. Pierwszy gwizdek zabrzmi w nocy z niedzieli na poniedziałek na słynnym Hard Rock Stadium.
Komentarze (12)