Made in La Masia: Marc Bernal

Piotr Guziński

17 lipca 2024, 08:30

15 komentarzy

Fot. Getty Images

O talentach wypełniających La Masię w ostatnim czasie rozpisujemy się wyjątkowo często. Akademia Barcelony obfituje w zdolnych graczy, którzy tylko czekają na swoją szansę w pierwszej drużynie i zaprezentowanie swoich umiejętności, na co będą mieli znakomitą okazję podczas zbliżającego się presezonu. Zawodnikiem, który przez ostatnie miesiące zachwycał i poczynił ogromny progres, jest Marc Bernal. Pomocnik występował w tej kampanii pod okiem Rafy Márqueza, a jego inteligencja, łatwość w przejściu na wyższy poziom i wszechstronność przykuły uwagę wielu osób. To nad jego profilem, mocnymi stronami i wadami pochylimy się tym razem.

Młodzi piłkarze wypełniają pierwszy zespół Barcelony, a każdego sezonu do pierwszej ekipy przebijają się kolejni zawodnicy. Tym razem na najlepszej drodze do tego jest Marc Bernal, który swoim profilem może idealnie wpasować się w system gry i styl preferowany przez Hansiego Flicka. Niemiecki szkoleniowiec zaprosił już młodego pomocnika na treningi z dorosłą drużyną w presezonie. Dodatkowo na jednym z filmików mogliśmy ujrzeć jak Flick udziela graczowi wskazówek.

Dotychczasowa kariera

Marc dołączył do La Masii w 2014 roku z Gimnasticu Manresy w wieku siedmiu lat i w akademii występuje od najmłodszych drużyn. Od zawsze był uważany za gracza o bardzo dużym talencie, jednak ze względu na swój styl gry, pozycję i pozostałych utalentowanych graczy z rocznika 2007 jego występy nie było komentowane najczęściej. W każdym zespole był jednak obdarzany dużym zaufaniem przez trenerów, który doceniali jego inteligencję, wszechstronność i umiejętność zdobywania bramek (w alevin A zdobył 46 goli). Na turniejach LaLiga Promises był jednym z zawodników, który strzelał najwięcej, a do tego dokładał asysty. Kluczowy okazał się dla niego sezon w cadete A, po którym rozpoczął grę w rezerwach i stał się tam istotnym graczem.

Profil, pozycja i styl gry

Marc Bernal to zawodnik bardzo wszechstronny – jest bowiem w stanie zagrać na każdej pozycji w linii pomocy, a w La Masii występował zarówno w roli pojedynczego defensywnego pomocnika, jak i typowego ofensywnego interiora. Ma również możliwości, by w razie potrzeby wystąpić na środku defensywy. Jego styl gry łączy duże opanowanie pod naciskiem rywala, wysoką inteligencję, zdolność do czytania gry i czucia przestrzeni, a także świetną technikę, zwrotność, ponad przeciętny drybling i dobry balans ciała, co przy takich warunkach fizycznych (191 centymetrów wzrostu) nie jest nigdy oczywiste. Z tego powodu z łatwością odnajdywał się ustawiony wyżej, a jedną z jego największych zalet było wtedy wejście z drugiej linii, umiejętność znalezienia wolnego miejsca w szesnastce i wykańczanie akcji. Jego wyczucie przestrzeni, umiejętność poruszania się między liniami i wchodzenia między defensorów w momencie atakowania stref w finałowej tercji także zasługuje na docenienie. Marc dysponuje ponadprzeciętnym przeglądem pola, potrafi przyspieszać akcje, gdy znajdzie się w pobliżu pola karnego, a finałowe podania - dogrywane po ziemi między liniami, jak i nad głowami obrońców - nie są dla niego problemem. 

Bernal imponuje również siłą, tym jak mocno trzyma się na nogach i jak potrafi korzystać ze swojego ciała. Odznacza się także mocnym uderzeniem z dystansu, co pokazywał dość często w poprzedniej kampanii. Chwalić możemy jego doskok do przeciwnika, wrodzoną zdolność do dyktowania tempra gry, dyrygowania linią pomocy oraz profil, który umożliwia mu grę w różnych systemach. Pomimo tego, że najczęściej grał w ustawieniu 4-3-3, to z powodzeniem poradzi sobie też w systemie 4-2-3-1, gdzie mógłby być ustawiony jako jeden z dwóch defensywnych pomocników i odgrywać rolę piłkarza w stylu box-to-box. Wiemy, że taką formację ma zamiar wypróbować Hansi Flick, dlatego ta umiejętność jest u Marca dużą zaletą, dzięki której może szybko zyskać na znaczeniu. Jego profil – nowoczesny i przystosowany od obecnego futbolu – można porównać do Rodriego, a opinię tę popiera Jacek Kulig ze strony Football Talent Scout, którego na portalu X obserwuje niemal 300 tysięcy osób. Jacek w taki sposób pisze o Bernalu dla FCBarca.com:

Marc rzucił mi się w oczy praktycznie od pierwszego momentu. Widać było sporą inspirację Busquetsem, choć w większości meczów grał nieco wyżej i widać było, że jego wachlarz w ofensywie jest nieco szerszy niż u Sergio. Przy swoich imponujących warunkach fizycznych, Bernal zachwyca świetną techniką, elegancją z piłką przy nodze, inteligencją i przeglądem pola. Dodatkowo całkiem niezłe operuje słabszą nogą oraz posiada naprawdę groźne uderzenie z dystansu. Oczywiście nie jest za szybki i niekiedy może być lekko nonszalancki, ale akurat to składam na karb młodego wieku. Moim zdaniem najlepiej odnajdzie się na pozycji kontrolera środka pola. Osobiście porównałem go do Rodriego i nadal myślę, że nie jest to zły odpowiednik.

Słabe strony

Patrząc na jego styl gry i występy na przestrzeni ostatnich dwóch sezonów możemy wskazać trzy słabsze strony Bernala, które w przyszłości będą wymagały poprawy. O ile w większości sytuacji możemy chwalić jego opanowanie pod pressingiem, to wciąż zdarzają mu się sytuacje, gdy pod presją potrafi się gubić i podejmować gorsze decyzje. Nie jest też najszybszym zawodnikiem, a jego przyspieszenie na pierwszych metrach utrzymuje się na co najwyżej solidnym poziomie – nie jest to jednak oczywiście najważniejsza cecha dla środkowego czy defensywnego pomocnika Barcelony, lecz warto o takim braku wspomnieć, zwłaszcza że u obecnych graczy środka coraz częściej patrzy się na motorykę. W oczy rzucać może się też jeszcze jeden mankament – Bernalowi zdarza się czasami zbyt długo zwlekać z oddaniem piłki, szybszym jej oddaniem i przyspieszeniem akcji. Hiszpan potrafi grać dynamicznie i na jeden kontakt, a także bardzo dobrze przyspiesza ataki, lecz zdarza mu się futbolówkę w niektórych momentach przytrzymywać zbyt długo. Powiązać możemy to z nonszalancją, o której w swojej opinii wspominał Jacek Kulig. Możemy mieć jednak nadzieję, że jest to aspekt, który zostanie szybko wyeliminowany wraz z rozwojem i większym doświadczeniem, a także meczami, które będą wymagały szybkiej cyrkulacji piłki.

Obecny sezon

Awans Marca Bernala do drużyny rezerw był dla wielu kibiców sporym zaskoczeniem. Marcowi nie można było odmówić talentu i ogromnych umiejętności, lecz skok do drużyny rezerw z zespołu cadete A (U16) jest czymś, co w Barcelonie prawie się nie zdarza i jest wielkim wyróżnieniem. W ostatnich latach ciężko jest znaleźć podobny przypadek i najbliżej takiej sytuacji był kilka lat temu awans Alejandro Marquesa – środkowy napastnik zaczął otrzymywać powołania do Barçy Atlétic od Gerarda Lópeza z juvenilu B.

Niespodzianką było to, że Hiszpan rozegrał udany presezon, a następnie w młodym wieku tak szybko stał się istotną postacią w ekipie Rafy Márqueza. To przez niego przechodziła większość akcji, potrafił napędzać ataki, oferować konkrety w ofensywie, nadawać akcjom tempo i kierunek, a także dokładać pracę w defensywie. W młodym wieku wyróżniał się opanowaniem i inteligencją, co przy takim przeskoku i pierwszej styczności z profesjonalnym poziomem nie jest oczywiste. Kampanię w rezerwach zakończył z 31 rozegranymi spotkaniami (2224 rozegrane minuty), w których strzelił dwa gole i zaliczył pięć asyst. Mecze Bernal rozgrywał także w zespole juvenilu A w Młodzieżowej Lidze Mistrzów, gdzie w pięciu pojedynkach uzbierał na koncie 319 minut i w starciu z Antwerpią zaliczył kończące podanie.

 

Na uwagę zasługują jego statystyki w rezerwach, gdzie pomimo przeskoku i gry z zawodnikami o wiele starszymi zapewniał dobre liczby w fazie defensywnej, zwłaszcza gdy spojrzymy na liczbę przechwytów, wybić czy wygranych pojedynków.

Przewidywania

W najbliższym sezonie Marc będzie z pewnością kluczowym zawodnikiem w Barçy Atlétic, gdzie dalej będzie zbierał cenne doświadczenie pod okiem Rafy Márqueza. Patrząc jednak na jego progres, nie jest wykluczone, że będzie grał także w niektórych meczach pierwszej drużyny, a po udanych występach w presezonie może na stałe znaleźć się w dynamice pierwszej ekipy. W najbliższych spotkaniach przedsezonowych ma możliwość stać się jedną z największych niespodzianek, a fakt, że Barcelona potrzebuje defensywnego pomocnika i kogoś o zbliżonym profilu, tylko sprawi, że uwagę zwróci na niego większa liczba kibiców. Sam fakt, że już teraz został doceniony przez Hansiego Flicka dobrze wróży i pozwala wierzyć na szybki debiut na najwyższym poziomie rozgrywkowym.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (15)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze